Czytasz wiadomości wyszukane dla frazy: firany do pokoi





Temat: komandir Czapajew

On Fri, 25 Jun 1999, Tomasz Jarnot wrote:
A to bylo cos podobnego....

Hrabia wraca z wycieczki po Europie, na dworcu odbiera go Jan i tak sobie
jada dorozka i Hrabia pyta


  - Czy cos sie stalo nowego w czasie mojej nieobecnosci ?
[chlast]
  - Nie Panie Hrabio, tylko Burek zdechl ?
  - Jak to ?! Moj kochany Burek zdechl ?
  - A no bo sie obzarl padliny, to i zdechl.
  - A skad padlina we dworze ?!
  - No padlina, to jak sie stodola zapalila to konie sie podusily od dymu
    i byla padlina
  - Jak to stodola sie zapalil ?
  - Tak, ale raczej zajela sie od dworu.
  - Dwor tez sie spalil? Dlaczego ?!
  - Dwor sie zapalil od firany w pokoju matki Pana Hrabiego, ktora to
    zapalila sie od gromnicy stojacej wedle jej katafalku  
  - JAK TO !? To moja matka nie zyje ?!!!
  - Dostala ataku serca jak sie dowiedziala ze zona Pana Hrabiego uciekla
    z tym porucznikiem, z ktorym zdradza pana hrabiego od 2 lat
  - To ze mnie zdradza to nic nowego.
  - No wlasnie mowie Panie Hrabio ze nic nowego sie nie stalo

Ja to znalem tak

pozdr.
Willy

Przeczytaj więcej postów



Temat: Zamienilem Eryka na Nokie i szlag mnie trafia.
Witam!

Przez lata mialem rozne telefony ale zawsze byly to Ericsson-y. Rozne
mialem i sprawdzaly sie. Pare dni temu postanowilem zmienic swoje zycie.
  Najlatwiej bylo zaczac od zmiany firanki w pokoju, tapety na pulpicie
w Windowsach i telefonu....
No i kupilem NOKIE 6610i. Ogolnie bardzo mily tel. ale jedno mnie do
szalu doprowadza.
Kiedy dzownie do kogos pojawia sie napis "Uwaga przekazy polaczen aktywne"
Cooo? sie pytam?
Jakie przekazy!!
Wszystkie wylaczylem, poczta wylaczona.
O co chodzi?
Nie chce tego przekletego napisu. Kto mi powie co mam zrobic zeby
napewno nie miec zadnych przekazow... i tego komunikatu?
Dzialam w sieci Era tak-tak

pozdrawiam i z gory dziekuje za pomoc!

RudeBoy

Przeczytaj więcej postów



Temat: Zamienilem Eryka na Nokie i szlag mnie trafia.

Użytkownik "RudeBoy" pisze...


Przez lata mialem rozne telefony ale zawsze byly to Ericsson-y. Rozne
mialem i sprawdzaly sie. Pare dni temu postanowilem zmienic swoje zycie.
  Najlatwiej bylo zaczac od zmiany firanki w pokoju, tapety na pulpicie
w Windowsach i telefonu....
No i kupilem NOKIE 6610i. Ogolnie bardzo mily tel. ale jedno mnie do
szalu doprowadza.
Kiedy dzownie do kogos pojawia sie napis "Uwaga przekazy polaczen aktywne"
Cooo? sie pytam?
Jakie przekazy!!
Wszystkie wylaczylem, poczta wylaczona.
O co chodzi?
Nie chce tego przekletego napisu. Kto mi powie co mam zrobic zeby
napewno nie miec zadnych przekazow... i tego komunikatu?
Dzialam w sieci Era tak-tak


Zgłosić w I-BOA wyłączenie usługi "Kto tam ?"

Ircys

Przeczytaj więcej postów



Temat: jakie firany w pokoju dziecięcym
jakie firany w pokoju dziecięcym
bardzo proszę o zdjęcia.kończyny remont domu i m.in.pokoju dziecinnego -
chłopiec 1,5 roku. czy macie firany z postaciami z bajek itp, czy zwykłe
biale, może zasłony?
Pytam, bo nie wiem, czy z takimi kolorowaymi firanami jak w załączniku nie
bedzie zbyt pstrokato.


www.allegro.pl/show_item.php?item=71402217
www.allegro.pl/show_item.php?item=70908501
www.allegro.pl/show_item.php?item=72715491 Przeczytaj więcej postów



Temat: Zasłony i firanki do pokoju w kolorze brzoskwini
Zasłony i firanki do pokoju w kolorze brzoskwini
Witam
Jakie będą pasować zasłony i firanki do pokoju w kolorze brzoskwini, gdzie
stoją kanapy w kolorze żółtym. Proszę o Wasze propozycje. Może macie jakieś
fajne pomysły jak upiąć te firanki i zasłonki.
Przeczytaj więcej postów



Temat: Letni romans
Też myślałam, że przypadkiem otworzyła mi się strona jakiegoś piśmidła
przeznaczonego "tylko dla Pań w wieku do lat -nastu". Żenada. I, jak sądzę,
wynika z tego, że Panie, które napisały powyższe należą właśnie do rodzaju Pań,
które "po pierwszej nocy spędzonej z partnerem w myślach wieszają firanki w
pokoju dziecinnym". Można i tak podchodzić do życia, ale po co je sobie
niepotrzebnie dramatycznie-romantycznie-rozczarowująco komplikować, gdy jest o
wiele prostsze i warto tylko trzeźwo patrzeć, by widzieć prawdę. No ale każdy
ma prawo do swojego zdania. Przeczytaj więcej postów



Temat: Czy kupujecie w ciucholandach?
Teraz nazywa się to inaczej
Teraz pani od sprzątania nazywa się "konserwator powierzchni płaskich".
A wracając do tematu ciuchlandów donoszę,że kupiłam tam kiedyś firanki do pokoju
bardzo mało używane i z wszytym obciążnikiem u dołu.Nigdzie w Polsce(a długo
szukałam w sklepach z firankami)nie udało mi się takich kupić.Dotąd takie
firanki przywoziłam sobie z Niemiec.Ten obciżąnik daje to,że firanka
prześlicznie się drapuje w oknie.Także dwa komplety zasłon mam z ciuchlandu.Nie
wspomnę o całej kolekcji dobrej jakości swetrów i letnich bluzek.Dla syna udało
mi się kupić t-shirt C. Claina jeszcze z metką.Za 7 zł. Przeczytaj więcej postów



Temat: A teraz firanki.
No właśnie, z tymi firankami jest bardzo różnie. Metka - metką, ale po przykrych
doświadczeniach z pralką i firankami - piorę ręcznie.
W pokoju mam moje ukochane/wymarzone/koronkowe/najcudowniejsze na świecie/drogie
jak szlag firany. O nie, nie będę ich "pralkować"
Natomiast firanki z pokoju dziecka, naszej sypialni, kuchni - wrzucam do pralki.
Nie zamierzam się "katować" w imię idei


Przeczytaj więcej postów



Temat: Wiosenne porządki.
Okien jeszcze nie myję,u mnie pogoda parszywa,śnieg sypie na
przemian z deszczem,zimno jak na Syberii,palę w kominku i myslę o
Grecji ) na poprawę humoru zakupiłam dzis firanki do pokoju
syna/bo stare są już ...b.stare i brzydkie/ Jak tylko pogoda pozwoli
zabiorę się do mycia okien i powieszę te nowe.Mam tylko jeden z tym
problem-otóż kupiłam trochę krótsze i muszę obniżyć te pręciki na
tzw.zazdrostki.One trzymaja sie na takich przyklejonych do
ramy/plastik/ uchwytach.To juz wiem,że muszę te uchwyty kupic
nowe,ale jak usunąć resztki kleju po tych starych??? Próbowałam
zmywacza do paznokci,ale słabo schodzi.Nie chcę zniszczyć
ram..poradźcie proszę!!!Niestety,uzyłam Kropelki Przeczytaj więcej postów



Temat: Benjamin traci liscie
Benjamin traci liscie
NARESZCIE.Powraca do zdrowia.Tyle czekania i staran.Nawielgachnej miotle
zaczynaja pojawiac sie pierwsze listeczki.Naprawde cierpliwosc wygrala,
nawozenie od narca i ciagle zraszanie galezi faktycznie wygladajacych jak
suche, nawet kilka razy dziennie.Zobaczymy co dalej.Zauwazylam tez ze brak
swiatla robi duzo, stoi ok4 m od okna nie mam dla niego lepszego miejsca moje
dwie dzidzi buszuja kolo niego i ciagle wieszaja sie na nim.Po zlikwidowaniu
firan w pokoju jest o wiele lepiej.WYTRWALOSCI Przeczytaj więcej postów



Temat: która to szukała pomysłu na sklep..?
haha , nie boje sie konkurencji :)) pierwszym moim pomyslem byl sklepik
internetowy z bielizna. Potem zakupilam na niemieckim ebayu firanki do pokoju
dzieciecego z motywem kubusia puchatka. Okazalo sie , ze firana jest z Polski i
w kosztuje tam w sprzedazy detalicznej od 42-do maks.48 zlotych. Ja zaplacilam
za nia 25 euro .Wiec pomyslalam, ze sama moglabym sprzedawac takie firaneczki.
Powiem Ci , ze tak przegladalam ten niemiecki ebay i jest tu sporo produktow z
Polski. od mebli np. kuchennych az po wozki dzieciece . Sa pyly DVD , ksiazki .
Narazie jakos brakuje mi prawdziwej koncepcji ,ale ceny polskich produktow sa
napewno bardzo konkurencyjne. Zwlaszcza gdybys sprzedawala towar w internecie.
Wtedy nie placisz kosztow zwiazanych z utrzymaniem lokalu itp. Na poczatek to
chyba dobre rozwiazanie.
Przeczytaj więcej postów



Temat: która to szukała pomysłu na sklep..?
magswitch napisała:

> haha , nie boje sie konkurencji :)) pierwszym moim pomyslem byl sklepik
> internetowy z bielizna. Potem zakupilam na niemieckim ebayu firanki do pokoju
> dzieciecego z motywem kubusia puchatka. Okazalo sie , ze firana jest z Polski
i
>
> w kosztuje tam w sprzedazy detalicznej od 42-do maks.48 zlotych. Ja
zaplacilam
> za nia 25 euro .Wiec pomyslalam, ze sama moglabym sprzedawac takie
firaneczki.
> Powiem Ci , ze tak przegladalam ten niemiecki ebay i jest tu sporo produktow
z
> Polski. od mebli np. kuchennych az po wozki dzieciece . Sa pyly DVD ,
ksiazki .
> Narazie jakos brakuje mi prawdziwej koncepcji ,ale ceny polskich produktow sa
> napewno bardzo konkurencyjne. Zwlaszcza gdybys sprzedawala towar w
internecie.
> Wtedy nie placisz kosztow zwiazanych z utrzymaniem lokalu itp. Na poczatek to
> chyba dobre rozwiazanie.


hm,
a ja myslalam juz o:
1) krysztalach- to jest dopiero przebitka, przykladowo 1 kileiszek kosztuje
plus minus tyle ile w polsce zestaw szesciu, tylko qrfa, importowanie
krysztalow to samobojstwo prawie
2)ubraniach ciazowych (baby boom tu mamy)
3)kosmetykach (ale to sliska branza bylaby- kto by chcial polskie kosmetyki?

nojak na razie brakuje mi odwagi achh
Przeczytaj więcej postów



Temat: Szukam zasłon i firan:)
Szukam zasłon i firan:)
Szukam ciekawych zasłon i firan do pokoju dorosłego i dziecinnego. W zamian
odddam ubranka po chłopcu na 74 cm, ew. marynarkę dla mamy albo taty.
Do dziecinnego 3m szerokie i 160 wysokie. Do dziennego 3, 5 m szerokiei 2, 5
długie.
Chętnie ze zdjęciem.
Acha, do pokoju dużego najchetniej żywe (czerwone, pomarańczowe, brązowe,
niebieskie itp, bo mam śliczne jasne, pastelowei dla mnie są zbyt mdłe.
Przeczytaj więcej postów



Temat: Porządki przedświateczne
Porządki przedświateczne
Cześć Wam Wszystkim po przerwie!
Z ciekawości pytam, jak Wam idą przygotowania świąteczne, bo mi wcale :(( Z
malutką dzidzią jest to "tak jakby" trochę trudne. Właśnie przypomniała mi się
sytuacja u Borejków, tyle że przed Bożym Narodzeniem - pamiętacie, jak firanki
z pokoju Idy prano dopiero w samą wigilię i to w dodatko spodziewając się
pierwszej, baaaardzo oficjalnej wizyty matki narzeczonego, czyli Moniki? Co na
dokładkę skonczyło się bolesnym upadkiem seniora rodu z drabiny, który to
pierwszy raz w życiu zajął się tak prozaiczną czynnością, jak ściąganie
brudnych firan. W innym miejscu Nutria czy Pulpecja nadmienia, że nie
sprzatały kurzu w pokoju kilka miesięcy... no cóż chyba chciałam sie pocieszyć
swoim opóźnieniem w tej przedświąteczenj gonitwie... Może nie jest u mnie AŻ
tak źle??? Przeczytaj więcej postów



Temat: Jak śpisz?
Poniewaz odrabiam zaleglosci, to informuje, zw skosach nie mam
zadnego doswiadczenia. Lozko mam wzdluz sciany, a dalej - okna. Nie
mam firanek, po bokach zaslonki, ktore zawsze sa podpiete, mam
zaluzje, ktorych przenigdy nie spuszczam, a okno mam wschodnie.
Kazdy lubi co innego.
Z poczatku zwyczajem polskim mialam firanki, i z czasem
zlikwidowalam wszedzie. Mam tylko te boki i lambrekin, a w drugiej
sypialni tylko pufiasty lambrekin. Kiedy moja siostra tu byla nawet
jej sie to spowodobalo i w domu na poczateki zdjela firanki w pokoju
z pieknymi drzewami za oknem , oczywiscie oprocz tego ma zaslony. Po
kilku dniach maz zapytal to kiedy bedzie prala te firanki, bo tak
jakos lyso? no i wrociloa do starego modelu. Co kraj to obyczaj. Przeczytaj więcej postów



Temat: Zalety i wady systemu opieki naprzemiennej
insula.incognita napisała:

> matkapolka.4 napisała:
>
> ja takiej formy opieki nad dziećmi nawet nie biorę pod uwagę! Mam nadzieję, że
> sądy będą coś takiego akceptować tylko wtedy kiedy wszyscy zainteresowani
> będą zgodni i są w stanie ustalić z najdrobniejszymi szczegółami plan opieki.
>

To jest właśnie powód, że jakkolwiek jestem gorącym zwolennikiem opieki
naprzemiennej, jako najlepszej dla dzieci, nawet nie będę próbował się o nią
ubiegać. Przewiduję zbyt dużo konfliktów, eskalowanych żądań, brak możliwości
ustalenia wspólnego planu, który byłby torpedowany dla samego torpedownia.
Moja technologia unikania konfliktów jest prosta, zamiast się spierać, kto ma
coś zrobić po prostu sam to robię, szybciej to zrobię bez uzgodnień, niż
uzgodnię z nią że ja to mam zrobić :P, na przykład uprać firanki w pokoju
dzieci..., ale kiedy trzeba zrobić plan gdzie będzie napisane, kto pierze
firanki w pokoju dzieci, to się zaraz okaże, że jak będzie napisane, że ja
zawsze piorę, to ona stwierdzi, że nie, bo ona chce kupić nowe i to trzeba
wpisać do planu... i tak dalej. Dlatego nie wchodzę w opieke naprzemienną, w
moim wypadku zbyt duże pole do zakłócania mi spokoju babskimi fochami.
Przeczytaj więcej postów



Temat: Historia mojej choroby III

czesc to naprawde takiemu staruszkowi musisz wybaczyc a jak sie
kocha to wszystko odchodzi w niepamiec
moj staruszek zyl 19 lat i na koniec mielismy to samo ale co tam zyl
byl i to bylo wazne
przejdzmy do nas teraz
no tak
pogoda sie cholernie zimowa zrobila minus 7 mamy pada snieg i jest
cudownie oczywiscie przez okno z titina poszedl jej pan hi hi hi ale
im pupy pomarzna
ja to juz o 24 bylam wyspana nie wchodzilam tu bo wlasciwie co o
polnocy pisac jak nie wiem czy jeszcze sie dobrze czuje czy juz sie
dobrze czuje z racji godziny ktora bila na zegarze
teraaaz to wiem jest rano chuje sie nawet dosc dobrze (wczoraj bylo
lepiej) ale rozruszam kostuchy to i dzis zalicze ten dzien usmiechem
i w nagrode czyms slodziutkim aaaa tam i tak nie umie schudnac to
ciasteczko sobie zjem wieczorkiem nooo dobra na pol z psiokiem
dzis przebiore posciel bo jeszcze trzeba poprac a suszyc nie za
bardzo jest gdzie to na raty bede prac
i musze wymienic firany w pokoju bo niby takie piekne sa ale
ciemnosc dodatkowa robia bo to z tego modnego materialu zapomnialam
jak sie nazywa nooo mi nie pasuja i beda wymieniane
pozdrawiam zdrowka
milego dnia
an Przeczytaj więcej postów



Temat: Elewacja kamienicy, która krzyczy
Elewacja kamienicy, która krzyczy
Jaskrawy kolor elewaccji, to katastrofa dla mieszkańców
sąsiadujących z oknami. Mnie to spotkało parę dni temu, odległość
budynku ok. 15 metrów. Rezultat mam taki, że firany w pokoju mam o
odcieniu czerwonym, pokój przyciemniony. A w słoneczny dzień razi w
oczy w pokoju, aż boli głowa. PGM powiedział, że ich to nie
obchodzi, a ja dostanę chyba nerwowej choroby i oślepnę. co robić,
aby przemalowali na taką jaka była czyli jasna. Przeczytaj więcej postów



Temat: tradycja
czesc :>

a u mnie.. jak zwykle od czterech lat. Facet jedzie sobie do siebie do
rodzinki; ja zostaje sama. Chociaz bedzie tez cos innego - w tym roku ide na
krotko do Mamy i mam zamiar nadrobic zaleglosci zwiazane z pisanem roznych
rzeczy [ha! komputer tylko dla mnie :>]. W domu jak na razie tylko zawieszona
firanka [na oknach czystych od dwoch tygodni] - zawiesila mi ja kolezanka, bo
ja jestem za niska :> To byl jej debiut w wieszanu firanek.. do zawieszenia
firanki w pokoju wykorzystam jej faceta, jest wyzszy :P
No i nowa tradycja tez sie pojawia - wiekszosc znajomych wyjezdza, nie
zobaczymy sie dlugo, wiec.. wzorem z "Mistrza i Malgorzaty " w pierwsza pelnie
ksiezyca odbedzie sie bal. Bal jak bal - pogaduchy raczej w wiekszym gronie,
zalatwianie trudnych spraw i odswiezanie znajomosci z tymi, ktorzy znikli w
powodzi pracy. Motyw przewodni - oczywiscie zolte, wiosenne kwiaty :>
Na Swieta u Mamy zaniose mazurka. Mojego ulubionego - korzennego, z ciasta
niemal piernikowego, przekladanego masa i z mnostwem migdalow :> I salatke byc
moze, jak fundusze pozwola :) Udzial w sprzatanu jej domu juz wzielam, ledwo
sie ruszam po myciu okien :>

Zycze wszystkim odnowy, nowych sil witalnych, milosci do swiata... i..
porzucenia niektorych tradycji - tych najbardziej niewygodnych :) [zyczenia sa
takze dla tych, co swiat nie obchodza...]

Pozdrawiam, Mevillian
Przeczytaj więcej postów



Temat: sun& fun ?
Całkiem niedawno wróciłem z hotelu Empire w Hurghadzie-bylem z tym biurem w dn
06-20.08 i baaardzo polecam. Rezydentki młode niezmanierowane jeszcze przez
natrętnych rodaków, którzy potrafią się szarpać o to że w katalogu byly inne
firanki w pokoju hotelowym a inne zastali na miejscu ;)

Pani Bożena - super!!! - chyba wrócę do tego egiptu za rok specjalnie dla
niej ;))))

Gorąco polecam-biuro bez żadych niespodzianek!!! Przeczytaj więcej postów



Temat: Białowieża...
hotel białowieski
byliśmy tam i okazało się, że warunki może nie tragiczne, ale na
pewno bardzo kiepskie- hotel ewidentnie jest ukierunkowany na
oszczędnosci (np. szampon w saszetkach- takich jak wszędzie dostaje
się codziennie za darmo, można było nabyć w cenie 2 PLN za sztukę:-
)), brudno - kiedy dziecko dotknęło firanki, w pokoju zrobiłó się
ciemno. Zamówiliśmy menu na grilla - jedzenie naprawdę niezjadliwe.
Generalnie niestetycznie. Ponadto w ogrodzie stoi figurka żebraka,
ale to akurat pasuje do całości:-) Za to śniadanie niezłe, choć to
nie rekompensuje pozostałych niedostatków:-( Przeczytaj więcej postów



Temat: Czy ktoś się wyleczył alergią sposobem homeo
Proszę się nie kłócić!
Dziękuję wam za pomoc - ceniam wasze porady. Lecz nie widzę tutaj powodu żeby
się kłócić; każdy ma prawo na swoją opinię. W ogóle nie rozumiem dlaczego
takie incydenty tak często się pojawiają w forumie.

Teraz tak:

Niestety to prawda, że odchody roztoczu powodują alergię - to nie jest alergia
na same odchody, lecz na proteiny zawarte w odchodach roztoczu.
Zapewniam, że posiadamy b. dobrego odkurzacza przeznaczony dla osób z
alergiamy. Odkurzam kilka razy w tygodniu w całym mieszkaniu, myję wszystkie
powiesznia płaskie (w tym podłogi) wilgotną szmatką 1-2 razy w tygodniu,
zmieniam i piorę pościel w b. gorącym wodzie co najmniej co 2 tygodnie i
zmienaim i piorę firany w pokoju dziecięcym co miesiąc. Mam dużo wiedzę i
doświadczeń na temat jak utrzymać dom alergika, jak również jak postępować z
alergiamy pokarmowymi i diety eliminacyjnymi i jak pielęgnować skórą
alergiczną.
Po mimo moich starań, mój syn cierpi i jego stan się nie poprawi. Dlatego
pomyślałam o medycynie homeopatycznej. To jest jedyna rzecz który nie
próbowaliśmy, i jeśli to nie będzie mu pomóc, myślę że to jest o wiele lepiej
niż mu nafaszerować środkami farmakologicznymi.

Pozdrawiam. Przeczytaj więcej postów



Temat: moja teściowa oszalała!
No rzeczywiście masz upierdliwą teściową. Też mam termin na lipiec i moja np.
zadzwoniła wczoraj do mnie o 23.30!! żeby powiedzieć, że upatrzyła firanki do
pokoju małego i czy je kupić. Cholera ja nie wiem na jaki kolor ściany pomaluję
a co dopiero firanki. I tak jest ze wszystkim. Powiem Ci z doświadczenia,
obrazi się czy nie mów od razu co Ci się nie podoba bo na głowę Ci wejdzie. Po
urodzeniu zaczną się dobre rady, ubieranie dziecka wg. jej gustu, kąpanie
wg.jej gustu, itp. A to Ty będziesz wiedziała co jest najlepsze dla TWOJEGO
dziecka!! Ja już zaczęłam się delikatnie stawiać i jak będzie trzeba powiem
wreszcie co myślę.
Nie daj się teściowej! Trzymam kciuki! Przeczytaj więcej postów



Temat: zwiastuny porodu - prosze o pomoc!!!
Witam,
mnie lekarze też straszyli przedwczesnym porodem a moja mała urodziła się w 40
tyg. Pamiętam te chwile jak mój mąż żeby dostać urlop po naszym powrocie ze
szpitala pracował po 14 godz. Też bałam się, że nie zdązy... A to wcale tak
prędko się nie odbywa. 3 dni przed porodem pojawił się czop śluzowy (oczywiście
sprintem poleciałam do lekarza, który z pobłażliwym uśmiechem odesłał mnie do
domu). Skurcze Braxtona-Hicksa pojawiły się jakieś 2 tyg. wcześniej i
rzeczywiście przed porodem mogą wprowadzać w błąd. (W trakcie porodu będziesz
do nich tęsknić ))
Co najśmieszniejsze z moich przeczuć: uparłam się w niedziele wieczorem wieszać
firanki w pokoju maleństwa. Mój mąż przekonywał mnie, że on powiesi następnego
dnia, ale nie było możliwości mnie przekonać. Podświadomie czułam, że w
poniedziałek nie dam już rady. A ja mam raczej ustępliwy charakter ))
O 24 odeszły mi wody płodowe (trochę mało komfortowo człowiek się w takiej
sytuacji budzi). Skurcze średnio co 5 min. pojawiły się dopiero ok. 3 nad
ranem. Zdążyłam do tego czasu przepakować torbę, rozpakować ją ponownie )),
pokazać mężowi gdzie co jest (i tak zapomniał )) i zapakować po raz kolejny,
wziąć prysznic, zjeść, nakrzyczeć na niewinnego męża, wpaść w histerię,
przeczytać gazety i wydreptać ścieżkę w pokoju.
A Karolinę urodziłam w poniedziałek o 14.15
Tak więc trochę to trwało...

Przeczytaj więcej postów



Temat: marzec2004
To faktycznie jakis popapraniec. Nie znam sie na prawie pracy ale moja pani Gin
dala mi zwolnienie bez problemu prawie do dnia porodu (do 03 marca a termin mam
na 04 marca), wiec chyba jednak mozna.

Ja juz teraz nie moge obie wyobrazic pojscia na 8 godzin, bo gdzie bym
zmiescila ten moj brzuch przez tyle godzinek przed komputerem?

A do tego podobnie jak wy mam problemy ze spaniem - jak sie obudze zeby sie
obrocic (a do tego to juz dźwigu potrzebuje) to koniec ze spaniem.

Dodatkowo wczoraj zawisilam firanki w pokoju dzidzi i okazala sie ze moj mąż
zle wymierzył i sao jakieś 4 cm za krotkie BUUUUUUUUUUU ;-((((((((((((((. Jakos
je podpięłam i zostawię - ale mogło być śliczniej.

Jadę po moją starszą dziewczynkę do szkoły i idę najeść się pączków u rodziców -
może mi sie nastrój poprawi.

Smacznego tłustego czwartku wam życzę.
Iwona

Przeczytaj więcej postów



Temat: Poradźcie!!! Alergia na roztocza
Firanki i lekkie zasłonki możesz zostawic - trzeba je dośc często prac. Ja mam
kolorowe firanki w pokoju małej. Nie może byc tylko ciężkich zasłon.
Z eks małżonkiem ja bym załatwiła sprawę w ten sposób, że namówiłabym go, a jak
nie będzie chciał to kupiła i dała dla dziecka prześcieradło antyroztoczowe
(zamiast pokrowca na materac) i pokrowiec przynajmniej na poduszkę. Roztocza są
głównie w łóżku - tak gdzie najczęściej przebywamy.

Kruffa Przeczytaj więcej postów



Temat: Różowe zasłonki - firanki do pokoju córci. W - wa
Różowe zasłonki - firanki do pokoju córci. W - wa
Chcę dokupić do pokoiku córeczki dodatki. Szczególnie chodzi mi o zasłonki -
firanki. Wiem że dziecięce kompleciki ma Gluck, Drewex, ale jakoś nie za
bardzo mi się podobają. Chciałabym kupić różową gładką firankę - zasłonkę.
Jestem z Warszawy. Moze znacie jakiś sklep gdzie mają duzy wybór tkanin i
najchętniej szyją na miejscu. Fajnie byłoby jesli mogliby coś zaprojektować.
Jakiś czas temu byłam w Obi, ale jesli chodzi o różowy kolor to za bardzo nie
było wyboru. W sobotę byłam w saloniku , który zajmuje się dekoracją okien,
ale za sam materiał musiałabym zapłacic prawie 300zł. , a to juz moim zdaniem
lekka przesada. Czy macie jakieś doświadczenia? Przeczytaj więcej postów



Temat: zycie bez dziecka
zycie bez dziecka
Niestety, mlodo ''wpadlismy''. Bylismy ze soba 4 lata, ale dziecko
pojawilo sie jeszcze przed 25 r.ż. nie zdążyłam sie nacieszyć
spokojem, od razu trzeba razem miekszać, tworzyć rodzine,
organizowac sie ( co mi odpowaidalo, bo jestem dobra w te klascki).
Nie mialam czasu pobyc sama. Ani w trakcie studiow, ani ''w ogole''.
Zylam z rodzicami, w swoim pokoju, z obiadem i zającem w kuchni.
Brakuje mi tego. Teraz miekszam tam, gdzie mozemy miekszac razem. We
trojke. Co mi nie odpowiada. Nie chce sie przenosic na swoje, bo
bede musiala zarabiac, przestac wybrzydzac z praca no i isc na 8
godzin do pracy, czego sobie nie wyborazam (spie min. do 10..).
Jestem raczej wygodna, leniwa i nawet przed dzieckiem nie planowalam
sie szybko usamodzileniać.. Spokojnie do 30stki chciałam siedzieć w
domu i oszczędzać na male przytulne miekszanko dla siebie. An awet
nie tyle to, co wystarczylo mi zmieniac firanki w pokoju 10 razy w
roku. W tej chwili potrzeby się zwięskzyły. Czego nie mam nikomu za
złe, no ale latwiej mi bylo - i organizacyjnie i finansowo, wszystko
planowac. Teraz jestem ja, on i dizecko. I czuje sie okradziona. Z
tego mojego palnu, z czasu, ze swobody..
Ten post ma niczego nie wniosic, a jedynie wylać moj zal i troche
jadu na los.
Myslicie ze sobie odbije po 30 stce, kioedy bede miala starszego
nastolatka? Przeczytaj więcej postów



Temat: Firanki do pokoju dziecinnego!
Firanki do pokoju dziecinnego!
Dziewczyny, czy macie może jakies ciekawe stronki internetowe z firankami,
albo ciekawymi pomysłami na okno do pokoju dziecięcego? Jesli tak to
plissssss. a może macie jakies ciekawe pomysły, zdjęcia itp? Będe wdzieczna
za każda podpowiedź.
Pozdrawiam Przeczytaj więcej postów



Temat: a może ktoś ma do kuchni kilka rzeczy?
Ajlii firanki prasujesz?? jak to robisz?? ja prasuję tylko zasłony a i to nie
zawsze :p

a dodoam, ze również mam jedne firanki i jedne zasłony zdejmuję, piorę i
jeszcze mokre wieszam na okno coby wyschły nez problemu.. i tak od zawsze -
wiszą od czasów mojej cioci - czyli koło circa about 20 lat - acha tylko firany
w pokoju córci mają 2 lata - ale tam wogóle nic nie było więc trza było kupić.

poważnie i niepoważnie o wirusie HIV Przeczytaj więcej postów



Temat: Powiedziałam dziś w nocy mężowi...
ja mysle...
..ze to nie jest zły układ jesli on Cie w dzien szanuje. gorzej, gdyby Cie
jeszcze w dzien ponizal. np. kiedy robisz pranie ręczne nachylona nad wanna,
albo jak wieszasz firanki w pokoju.... Przeczytaj więcej postów



Temat: Gdzie kupie firanki
a może allegro?
Ja kupiłam już piękne firanki do pokoju i kuchni.
Przeczytaj więcej postów



Temat: bardzo proszę o pomoc, przyjmę wszystko do domu
mogę dorzucić firanki do pokoju i kuchni, nie są nowe ale w dobrym
stanie.Ponadto mam do oddania parę obrusów z adamaszku i bawełny.Mogę też Ci
podarować parę ręczników nowych,tylko upranych po zakupie.Napisz na prive. Przeczytaj więcej postów



Temat: AZS Kochane mamy pomóżcie!!!
u mnie Igor jest atopowcem; zaczęło się od stwierdzenia alergii na mleko kiedy był karmiony Bebilonem 1. Robił czarnozielone, cuchnące kupy, miał szorstką i czerwona skórę na twarzy i śmierdzącą ciemieniuchę na głowie.
Po zmianie mleka na Bebilon Pepti sytuacja trochę się unormowała, ale próby wprowadzenia czegoś nowego do diety za każdym razem kończyły się nasileniem objawów skórnych.
W najgorszych momentach (np. po podaniu marchewki) Igor nawet na brzuchu i pleckach miał suchą, czerwoną i pękającą skórę.
Przeszliśmy przez kilku lekarzy i wypróbowaliśmy wiele maści. Większość się nie nadawała, bo prawdopodobnie Igor uczulony jest również na wazelinę (wszystkie maści o podłożu wazelinowym uczulają go, uczulił się również na Sudocrem i po maści PulmexBaby tez ma czerwone placki na pleckach).
Generalnie dietę rozszerzałam mu bardzo powoli, opóźniając wprowadzenie konkretnego pokarmu o kilka tygodni w stosunku do schematu żywienia.
Z kosmetyków korzystamy tylko z serii Oilatum (kremy są na parafinie), nie uczulają go i tego się trzymamy (używamy emulsji do kąpieli, szamponu, mydła i kremu).
W momentach nasilenia się objawów skórnych podaję na noc leki przeciwhistaminowe (dziecko wtedy spokojniej śpi i nie drapie się, co sprzyja leczeniu objawów).
Dodatkowo zmieniłam materacyk na gryczany, zlikwidowałam w domu wszystkie dywany i firanki w pokoju chłopców. Kąpiemy małego nie częściej niż co trzy-cztery dni w letniej wodzie z dodatkiem emulsji, nie używamy oliwki, tylko krem Oilatum.

Jest kilka zasad o których trzeba pamiętać:
- nie wprowadzać więcej niż jeden nowy pokarm do diety raz na 7 dni
- nie wprowadzać równocześnie nowych pokarmów i kosmetyków
- nie zmieniać kosmetyków, których jesteśmy pewni
- nie stosować ubrań, materiałów i wypełnień wełnianych i z pierza
- zapobiegać poceniu sie skóry
- nawilżać kremami kilka razy dziennie, a na noc natłuszczać maścią
- potencjalne alergeny wprowadzać do diety jak najpóźniej.

Sorki, trochę się rozpisałam, ale jakby co, to pytaj

Przeczytaj więcej postów



Temat: zamienie firany do pokoju
zamienie firany do pokoju
na zabawke ewa5921@gazeta.pl Przeczytaj więcej postów



Temat: szukam firanki do pokoju dziecinnego
szukam firanki do pokoju dziecinnego
w zamian cośdo uzgodnienia
Przeczytaj więcej postów



Temat: firanka
firanka
szukam firanki do pokoju chłopców z jakimiś akcesoriami z bajek krótka
wysokość 120cm Przeczytaj więcej postów



Temat: mleko enfamil ar mleko enfamil premium
mleko enfamil ar mleko enfamil premium
zamienię mleczka jak w temacie/poszukuje spiwórku do spacerówki/firanki do
pokoju dziec ego lub ciuszki na 80cm spodenki bluzeczki lub czekam na propozycje Przeczytaj więcej postów



Temat: teściowa, niezdecydowany mąż, dzieci i ja
Jak przeczytałam Twoje przeżycia to jakbym czytała o swoim zyciu!
Zresztą w konkretnym celu zaczęłam szukać czegos na ten temat...
Potrzebowałam wspracia i chyba zapewnienia, ze nie tylko ja mam taki
problem. Wyszłam za mąż rok temu.Juz byłam w ciąży. Od początku
planowaliśmy-tzn. mój małżonek planował, że zamieszkamy w domu,w
którym on mieszkał do tej pory... z jego mamą. Zamieszkaliśmy z nią
jeszcze przed ślubem. Na samym poczatku było dobrze.Świetnie
dogadywałam się z przyszła teściową. Do momentu aż chciałam
pozmieniać firanki w pokoju, który zajmowałam z narzeczonym. Po
zakupach przyszłam do mamy i pokazałam jej wybrane firanki, a ona
powiedziala:Takie szmaty powiesisz w oknach?!?.I to był koniec.Albo
właśnie początek naszych nieporozumień. Było jeszcze kilka podobnych
sytuacji kiedy moja przyszła teściowa chcąc mi doradzić to
krytykowała. Rozmawiałam z narzeczonym o moich obawach.Wydawało mi
się,że jak dziecko przyjdzie na świat to będzie jeszcze gorzej, bo
przecież ona jest matką czwórki dzieci i "zna się na
wychowywaniu"więc na pewno nam także będzie radzić-zresztą nic a nic
sie nie pomyliłam!Prosiłam narzeczonego, zebysmy sie wyprowadzili.
Nie zależy mi na duzym domu z ogrodem, ale na świętym spokoju.I
teraz wycinek z Twojego, synny,postu-"Najgorsza w tym wszystkim jest
postawa mojego męża, niby widzi ze jest źle miedzy mną i jego
rodzicami,ze nie umiem się z nimi dogadać, kiedy mowie mu co jego
mama znów powiedziała lub zrobiła on mi przytakuje mówi ze coś z tym
trzeba zrobić ale nic nie robi".Po ślubie oczywiście nic sie
niezmieniło.Albo zmieniło sie bardzo duzo, bo pojawiło się nasze
dzieciatko.Nie czuje sie w tym domu dobrze. Wiem,że teściowa nawet
nic nie mówiąc patrzy mi na ręcę-jak gotuję albo piore. Potrafi
wejsc do łazienki jak nastawiam pranie i rzucic mimochodem;"to na 40
stopni". Niby nic a jednak szlag mnie trafia. I tak jest przez
większą część dnia. Moj mąż wraca póżno z pracy i cały dzien
niestety spędzam z teściową. Kilka dni temu powiedziałam mężowi, ze
juz dłużej nie wytrzymam i chce się wyprowadzić. On na to, ze to nie
jest rozwiązanie i cos z tym trzeba zrobić!!!Z jednej strony wiem,
ze mąż jako najmłodsze dziecko czuje się w obowiązku opiekować matką
na jej stare lata, ale dlaczego kosztem mojego zdrowia psychicznego?
Nie wiem czy stawiać sprawe na ostrzu noża? Dla męża teraz ja i
córka jestesmy najbliższą rodzina...co robić??? Przeczytaj więcej postów



Temat: mąż nie chce wyprowadzić się od swojej matki
mąż nie chce wyprowadzić się od swojej matki
Wyszłam za mąż rok temu.Juz byłam w ciąży. Od początku
planowaliśmy-tzn. mój małżonek planował, że zamieszkamy w domu,w
którym on mieszkał do tej pory... z jego mamą. Zamieszkaliśmy z nią
jeszcze przed ślubem. Na samym poczatku było dobrze.Świetnie
dogadywałam się z przyszła teściową. Do momentu aż chciałam
pozmieniać firanki w pokoju, który zajmowałam z narzeczonym. Po
zakupach przyszłam do mamy i pokazałam jej wybrane firanki, a ona
powiedziala:Takie szmaty powiesisz w oknach?!?.I to był koniec.Albo
właśnie początek naszych nieporozumień. Było jeszcze kilka podobnych
sytuacji kiedy moja przyszła teściowa chcąc mi doradzić to
krytykowała. Rozmawiałam z narzeczonym o moich obawach.Wydawało mi
się,że jak dziecko przyjdzie na świat to będzie jeszcze gorzej, bo
przecież ona jest matką czwórki dzieci i "zna się na
wychowywaniu"więc na pewno nam także będzie radzić-zresztą nic a nic
sie nie pomyliłam!Prosiłam narzeczonego, zebysmy sie wyprowadzili.
Nie zależy mi na duzym domu z ogrodem, ale na swiętym
spokoju.Najgorsza w tym wszystkim jest postawa mojego męża, niby
widzi ze jest źle miedzy mną i jego matką,ze nie umiem się z nią
dogadać, kiedy mowie mu co jego mama znów powiedziała lub zrobiła on
mi przytakuje mówi ze coś z tym trzeba zrobić ale nic nie robi".Po
ślubie oczywiście nic sie niezmieniło.Albo zmieniło sie bardzo duzo,
bo pojawiło się nasze dzieciatko.Kiedyś rozmawialam z teściową o
tym,że za wcześnie jest na podawanie chleba kilkumiesiecznej córci-
jak wyszłam z kuchni to ona i tak włożyła kawałeczek do małej
buziulki.Wiem,że tak już będzie-ja cos powiem a ona i tak po swojemu!
Nie czuje sie w tym domu dobrze. Wiem,że teściowa nawet nic nie
mówiąc patrzy mi na ręcę-jak gotuję albo piore. Potrafi wejsc do
łazienki jak nastawiam pranie i rzucic mimochodem;"to na 40 stopni".
Niby nic a jednak szlag mnie trafia. I tak jest przez większą część
dnia. Moj mąż wraca póżno z pracy i cały dzien niestety spędzam z
teściową. Kilka dni temu powiedziałam mężowi, ze juz dłużej nie
wytrzymam i chce się wyprowadzić. On na to, ze to nie jest
rozwiązanie i cos z tym trzeba zrobić!!!Z jednej strony wiem, ze mąż
jako najmłodsze dziecko czuje się w obowiązku opiekować matką na jej
stare lata, ale dlaczego kosztem mojego zdrowia psychicznego?
Nie wiem czy stawiać sprawe na ostrzu noża? Dla męża teraz ja i
córka jestesmy najbliższą rodzina...co robić??? Przeczytaj więcej postów



Temat: wysoki wzrost?same zalety!!
mnie zwalniali z lekcji, żebym powiesiła firanki w pokoju nauczycielskim:)
Przeczytaj więcej postów



Temat: dziewczyny...
dziewczyny...
Szyję sobie właśnie firanki do pokoju i mam dylemat co do długości.
Czy powinny sięgać dokładnie do parapetu, czy do początku grzejnika pod parapetem, czy zakrywać nieco grzejnik??
Jak radzicie, w którym miejscu uciąć??


Przeczytaj więcej postów



Temat: Dzieńdoberki ze zmienionym czasem:)
Poniedziałek domowy, tyle że zamówiłam nowe firanki do pokoju dziennego,zeby
było duzo światła
Przeczytaj więcej postów



Temat: kaszel, katar u 3-latki i lekarz...
kaszel, katar u 3-latki i lekarz...
Córcia od tygodnia kaszle i ma zapchany nosek. Jak powiedziałam we wtorek
paniom w przedszkolu, że mała jutro idzie do lekarza bo kaszle to kobieta
zrobiła na mnie dzikie oczy i powiedziała"o czym pani mówi. Jak zwykle pani
przesadza a dziecko czuje się dobrze".No ale nad ranem i w nocy dziecko kaszle
więc dla świętego swojego spokoju poszłam do pediatry. Tam dowiedziałam się,ze
oskrzela są czyste, krtań "taka sobie". Dał mi ketotifen i pyrosal i kazał
pokazać się dzisiaj. acha.Acha, jeszcze powiedział mi,że to najprawdopodobniej
alergia na kurz i kota w domu. Tak więc po przyjsciu do domu zdjęłam firanki w
pokoju małej odsunęłam tapczan i przewróciłam do góry nogami cały jej
pokój,żeby na pewno pozbyć się kurzu.No i Natalia na 3 godziny przestała
kaszleć. Ale w nocy wszystko wróciło.Dzisiaj byłam na kontroli o powiedziałam
temu lekarzowi,że dziecko ie śpi normalnie od niedzieli bo po 3-4 godzinach od
zaśnięcia budzi ją kaszel.A po takiej nocy jest ewidentnie niewyspana i
marudna.I co usłyszałam? "ja mam ją leczyć a nie wprawiać w dobry humor."No i
nie dał jej żadnego syropu po którym mogłaby trochę pospać.(myślałam,że
zapisze Natalii Difergan lub coś podobnego.)No i śmiał się ze mnie,że chcę iść
na łatwiznę zamiast leczyć mniej drastycznie. No i dostała Flixotide, którego
nie potrafi wdychać...I zamiast do siebie dmucha od siebie.A ja ie mam pomysłu
jak pomóc jej załapać o co chodzi w tym wdychaniu.Może ktoś mi pomoże? Albo
podpowie jak pozbyć sie kurzu na panelach podłogowych? I właściwie jak to jest
z tymi testami na alergie? Przeczytaj więcej postów



Temat: piękne firany do pokoju dziecięcego
piękne firany do pokoju dziecięcego
wczoraj kupiłam w OBI piękne firany z woalu. motywy są dla dziewczynek
(wróżki-cudo!)i dla chłopców (myszki, samochody) - polecam piękne i
niedrogie!!! Przeczytaj więcej postów



Temat: tanie firanki?
tanie firanki?
do pokoju dziecka,gdzie kupic? Przeczytaj więcej postów



Temat: Rolety czy firanki hmmmm
Rolety czy firanki hmmmm
Zastanawiam się co jest bardziej praktyczne rolety czy firanki do pokoju
dziecięcego? Jakieś spostrzeżenia ...
Przeczytaj więcej postów



Temat: POMOC ZIELONA GORA
MAM TROCHE FIRAN DO POKOJU MOZE KOMUS SIE PRZYDADZA ALE MUSI SOBIE ZAPLACIC ZA
PACZKE EWA592@GAZETA.PL Przeczytaj więcej postów



Temat: Chcesz wejśćw związek ? Przeczytaj.
Ech Konefka
Mało tu zrozumienia dla twojego nieszczęścia...
Ja najpierw opatruję, potem opieprzam...:)
Jak jest o co, oczywiście.
Napisałeś:
"...widząc że mażonka się zabiera do zawieszania karnisza
postanowiłęm GŁUPIO jej pomóc. Z wkrętarka w ręku wylazłem na
dziecinne piętrowe łóżko i zacząłem pomagać. Nagle trach! Łóżko się
załamało poleciałem na łeb na szyje w dół i rozwaliłem sobie ryj...."

Pozwoliłam sobie podkreślic słówko głupio, bo według mnie ma ono
kluczowe znaczenie. Chociaż rozumiem, ze w twojej wypowiedzi odnosi
sie ono do chęci pomocy, a nie do jakości samej pomocy.

Gdyby to zdarzenie opisała twoja zona, to przestroga powinna brzmiec
tak.
"Chcesz wejśćw związek ? Przeczytaj"
Niedawno mój małżonek, niejaki Konefka, postanowił z własnej i
nieprzymuszonej woli pomóc mi przy malowaniu pokoju dziecinnego, co
samo w sobie jest juz podejrzane i powinno mi dac do myślenia.
Ale doszłam do wniosku, ze należy pielęgnowac obudzone poczucie
obowiazku w moim Rycerzu i, niestety, żadne złe przeczucie nie
nawiedziło mojej głowy.
Po malowaniu zabrałam sie za przenoszenie rzeczy, w czym mąż mój
nadal dzielnie mi pomagał. W końcu postanowiłam powiesic karnisz na
firanki i w tym celu mój dzielny rycerz z wkrętarka w ręku wyszedł
na dziecinne łóżeczko( co uważane jest powszechnie za dosc ryzykowne
szczególnie, ze juz dawno przekroczył wagę 50 kilogramów).
Nie zdążyłam zaprotestowac, a nawet gdybym zdążyła, to na wiele by
się to nie zdało, bo mój mąż nie bierze pod uwagę mojej opinii w
sprawach technicznych.
Jak było do przewidzenia, łóżeczko załamało sie pod jego ciężarem i
spadł, boleśnie tłukac się i raniąc, o czym świadczyła krew, która
obficie spływała mu po twarzy. Byłam w szoku, ale gdy przekonałam
sie, że nic poważnego mu sie nie stało puściły mi nerwy i zaczęłam
go opieprzac, ze swoim bezmyślnym zachowaniem doprowadził do
wypadku, uszkodzenia siebie i do strat materialnych.
I wtedy mój małżonek pokazał, jak wygląda jego prawdziwe oblicze.
Ordynarnie kazał mi sie zamknąc, bo jak nie, to mnie walnie w łeb. A
potem, jak już opatrzył skutki swojej bezmyślności obraził sie na
mnie i nie odzywa sie juz drugi dzień.
Dlatego tym dziewczynom, które zamierzaja wejśc w zwiazek doradzam
test zawieszania karnisza.
Gdy wasz wybranek skorzysta z niestabilnej podpory, mając do
dyspozycji bardziej odpowiednie sprzęty, należy sie dobrze
zastanowic, zanim zdecydujecie się poprosic go o pomoc w domowych
pracach remontowo-naprawczych.
A gdy będzie sam oferował swoje usługi nalezy delikatnie dac mu do
zrozumienia, zeby sie nie przemęczał, bo jest akurat w telewizji
ciekawy mecz.
Gdyby jednak w żaden sposób nie udało sie odwiesc go od zamiaru
pomocy, należy miec dobrze zaopatrzona apteczkę i dużo
wyrozumiałosci dla dziwnych pomysłów swojego wybranka. A najlepiej
wyjśc z domu, zeby nie denerwowac się skutkami.

Kiedyś moja siostra opowiadała mi przez telefon, że jest cała
posiniaczona, ze ma potłuczony cały bok i lewą rękę i nie moze nic
robic przed świętami, a mama zamiast ją zrozumiec, ma do niej
pretensje. W związku z czym mama nie docenia tego, ze ona tyle robi
w domu i nie ma za grosz zrozumienia dla jej cierpienia.
Okazało się, że wieszała firanki w pokoju i spadła na podłogę, bo
przechyliło sie krzesło, na którym stała.
Mama relacjonowała to wydarzenia inaczej. Prosiła moja siostrę, zeby
do wieszania firanek nie stawała na dwóch krzesłach ustawionych
jedno na drugim, bo spadnie.
Prosiła, zeby przysunęła stół (30 sekund poświęconych na organizację
pracy)i stanęła na stole. Moja siostra postanowiła zaoszczędzic te
30 sekund i udowodnic rodzicielce, że krzesło ustawione na krześle
jest tak samo stabilne, jak wysoki, solidny stół.

Trzeba miec Wielkie Jaja, zeby podjąc takie wyzwanie. Ten rodzaj
wielkich jaj ma specjalną nazwę. Należy do kategorii Skrajna Głupota
i Nieodpowiedzialnośc.
Gdy ja zrobię taki numer, nie mam pretensji do całego świata, że nie
docenia moich starań, tylko do siebie.









Przeczytaj więcej postów



Temat: Przeniesiony watek grudniowych INV cz.21
:-)
a ja juz pomalu koncze meblowanie mieszkania
wszystko juz wlasciwie jest, wszystkie pudla juz wypakowane, wszystko na swoim
miejscu
teraz tylko dokupuje jakies drobnostki, czekam tez na uszycie firan do pokoju
duzego, kupilam dzis zaslony, tak wiec juz sie zrobilo bardziej domowo niz
magazynowo
wczoraj kupilam lampe na komode do duzego pokoju
oto ona:
www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/50063151
na zdjeciu nie wyglada ladnie, ale w rzeczywistosci jest duzo fajniejsza, na
tych "galazkach" sa lampki i to ladnie wyglada jak lampka sie pali - wyglada jak
drzewko z zapalonymi galazkami
tu tez mam kilka zdjec w domu ,ale tez efekt wyszedl mizerny, te lampki zlaly
sie calosc, a w rzeczywistosci kazda galazka swieci oddzielnie (sorki za jakosc,
ale zdjecia robione komorka):
img29.imageshack.us/img29/5554/zdjcie051.jpg
img29.imageshack.us/img29/4893/zdjcie053.jpg
img199.imageshack.us/img199/1561/zdjcie041.jpg
nakleilam sobie rowniez naklejki na sciane w przedpokoju i kupilam zegar
dworcowy: wiem, wiem, ze to malo oryginalne i teraz wszedzie tego pelno, ale co
tam, nie musze byc oryginalna
img193.imageshack.us/img193/5018/zdjcie022j.jpg
img39.imageshack.us/img39/8808/zdjcie006.jpg
i nad naroznikiem w pokoju duzym powiesilam obraz z ikei (tez zupelnie banalny,
ale jakos nie mialam pomyslu na sciane, a juz mi sie nie chce nic szukac, moze z
czasem zmienie, na razie bedzie wisial ten:
img199.imageshack.us/img199/3597/zdjcie054.jpg
kupilam tez razem z komoda, panel pod telewizor, widac kable na podlodze, ale
beda schowane, Marcin sie tym zajmie po niedzieli
teraz kupuje dodatki na ocieplenie mieszkania, bo na razie za duzo bieli i brazow:
img20.imageshack.us/img20/7632/zdjcie055s.jpg
jeszcze sporo dodatkow do kupienia, ale najwazniejsze rzeczy kupione, wiec teraz
to juz pestka

Przeczytaj więcej postów



Temat: Wszystkie Pociany Duże i Małe:)
Szybkie hello!!!
Szybkie, bo nie mam pojęcia na jak długo Elizka zasnęła...
Ostatnio b.źle mi śpi w dzień, chyba nie przepada za takimi
wyjazdowymi przedpołudniami, buuu! Ale ja korzystam póki
mogę, bo jak wrócę do pracy.., ech nawet o tym nie myślę!
Zamówiłyśmy z mamą firanki do pokoju gościnnego i kuchni!
(w sklepie/salonie tym spędziłyśmy tyle czasu, że Mała
zdążyła zgłodnieć i musiałam ją nakarmić na stąjąco! )

Erguś, widzę, że Ty naprawdę masz talent do wyszukiwania ciuszków!
Ubranka cud miód!!! Maluszek będzie prawdziwym królewiczem!!! DD

Feromonko, trzymam kciuki za czwartkowe badania!

Ciociu Iw., matko jak się cieszę, że znów tak miłe wieści do nas
docierają!!! Gratuluję kochana i życzę cudownego czasu oczekiwania
na potomka! Bądź z nami w kontakcie, proszę i pisz co tam u Was!!!

Agan, oby żadne choróbsko Cię nie dopadło, a katar niech idzie precz
i już Cię nie męczy!!!

Olciu, stworek - paskudek, bleee! A na skrzyneczkę i do mnie nic
nie dotarło...

Tatanko, na pewno ogromnie się wzruszycie na dzisiejszym USG połówkowym...
Zamelduj się koniecznie po wizycie z relacją!!!

Fantaisie, nie lubię Cię, bo nie dość, że same pyszności masz w domku,
to jeszcze znów spotkasz się z takimi jednymi niedobra kobieto!!! ))

Ant, widzę, że teściowie teściom nie równi i przykro mi, że Tobie
"trafili się" tacy okropni... Moi, wiedząc, że ostatnio krucho u
nas z kaską - sami kupują pieluszki, chusteczki nawilżane dla wnusi,
a jakieś dwa tyg. temu mama G. wzięła mnie do sklepu dziecięcego, bym
wybrała Elizce kurteczkę na jesień i sukienkę, oczywiście ona płaciła!

Bebellku, Ty Tadzika za szybko z brzusia nie wypraszaj, niech sobie
chłopak jeszcze u Ciebie pomieszka!!! Chyba, że się boisz, że za duży
urośnie?!

Jutko, wiesz, tych słupków chyba nie można już wymienić (też nad tym
myślałam), bo one podtrzymują dość spory daszek przed wejściem, który
jest już praktycznie na wykończeniu...

Marudka, nie zauważyłam wcześniej, ale spostrzegawcza Erga odesłała
mnie do Twojego ostatniego postu... Cóż to za sygnaturka?!?!?!?!? Hmm...

Altheo, odpowiadając na Twoje pytanka: ja mam laktator ręczny Avent Isis
i uważam, że jest super! Nie korzystam z niego bardzo często, ale kilka
razy dzięki niemu mogłam na chwilkę wyrwać się z domku... Elizka bodajże
od drugiego tygodnia życia śpi w swoim łóżeczku, początkowo okrywałam ją
kocykiem (latem), teraz zaś śpi pod kołderką. Na noc zakładam jej koszulkę
(lub body), kaftanik i śpioszki albo body + jakiś pajacyk. Śpiworka używam
tylko w wózku. Do łóżeczka mam trzy prześcieradła, ale podobnie do Lalisi
podkładam pod dzidzię jeszcze pieluszkę, którą wymieniam jak tylko Eliza
ją zaślini lub gdy uleje jej się mleczko. Poza tym kupiłam dwa komplety
pościeli, poduszkę i kołderkę. Podusia na razie służy tylko do podłożenia
za plecki Małej, gdy kładę ją na boczku, natomiast kołderką jest już okry-
wana nocą.

Tyle zapamiętałam...

Muszę się Wam pochwalić, że podjęłam dziś bardzo trudną dla mnie decyzję
(tylko się nie śmiejcie, że tak to przeżywam) i chyba obcinam włosy...
Wypadają mi tak strasznie (mimo łykania witamin), że moja mama aż się
przeraziła ostatnio, więc najlepszym wyjściem jest zmiana fryzurki!
G. woli mnie w krótszych włoskach, zrobię mu prezent na dzień chłopaka!
Macie jakieś rady lub wskazówki???
Przeczytaj więcej postów



Temat: Cytaty z pewnej książki...
cd'''''''''
- Kiedy będzie nie do wytrzymania... musisz mi coś dać... Moja babka leżała
pięć dni i krzyczała. Nie chcę tak, Ravic.
- Nie będziesz. Nie będzie cię bardzo bolało.
- Jak już będzie ze mną zupełnie źle... daj mi coś... co wystarczy... Wystarczy
na zawsze. Musisz to zrobić... nawet gdybym nie chciała... albo była
nieprzytomna... Tylko to jest ważne, co teraz mówię. Potem... obiecaj mi.
- Obiecuję. Ale to niepotrzebne.
Przerażony wzrok złagodniał. Leżała teraz spokojnie.
- Możesz to zrobić, Ravic - wyszeptała. - Gdyby nie ty, i tak bym już nie żyła.
- Głupstwo. Żyłabyś, oczywiście.
- Nie. Wtedy, pamiętasz, jakeśmy się spotkali po raz pierwszy... nie
wiedziałam, co zrobić... dałeś mi... ten cały rok... darowałeś mi go. - Powoli
zwróciła ku niemu głowę. - Czemuż nie zostałam... przy tobie?
- To moja wina, Joanno.
- Nie. To było... nie wiem...
Za oknem stało złote południe. Firanki były zapuszczone, ale bokami wdzierało
się światło. Joanna zapadła w narkotyczny sen. Mało już z niej zostało. Te
kilka godzin zżarło ją jak wilki. Ciało jej pod kołdrą zdawało się zupełnie
płaskie. Jej opór malał. Przebywała między snem a jawą, chwilami była
nieprzytomna, chwilami zupełnie trzeźwa. Bóle wzrosły. Zaczęła jęczeć. Ravic
zrobił zastrzyk.
- Głowa... - wyszeptała. - Znowu gorzej...
Po chwili znów zaczęła mówić.
- Światło... za jasno się pali...
Ravic podszedł do okna. Namacał żaluzje i spuścił je. Potem zaciągnął
szczelniej firanki. W pokoju zrobiło się ciemno. Wrócił i usiadł przy łóżku.
Joanna poruszyła wargami.
- Tak długo... trwa... już nie pomaga... Ravic...
- Za parę minut.
Leżała cicho. Jej ręce leżały martwe na kołdrze.
- Muszę ci jeszcze... tyle powiedzieć...
- Potem, Joanno.
- Nie, teraz. Już nie ma czasu... Tyle... wytłumaczyć...
- Chyba wiem prawie wszystko.
- Naprawdę?
- Tak myślę...
Fale. Ravic widział, jak przebiegają ją fale skurczów. Teraz paraliż sięgnął
obu nóg. I obu ramion. Pierś unosiła się jeszcze w oddechu.
- Wiesz... że zawsze... tylko przy tobie...
- Tak, Joanno.
- Tamto... taki niepokój...
- Tak, wiem.
Chwilę leżała cicho. Oddychała z trudem.
- Dziwne - powiedziała nagle bardzo cicho. - dziwne, że można umrzeć,
kochając...
Ravic pochylił się nad nią. Już tylko ciemność i ta twarz.
- Nie byłam dobra dla ciebie. - wyszeptała.
- Byłaś moim życiem.
- Nie mogę... chcę... nie mogę cię już objąć.
Widział, jak usiłowała unieść ramiona.
- Trzymam cię w ramionach - powiedział - a ty mnie.
Na chwilę przestała oddychać. Oczy jej objął cień. Otworzyła je. Źrenice
rozszerzone. Ravic nie wiedział, czy go jeszcze dostrzega.
- Ti amo - powiedziała.
Mówiła w języku swego dzieciństwa. Była zbyt zmęczona, żeby szukać innych słów.
Ravic ujął jej bezwładne ręce. Coś się w nim rwało.
- Tyś sprawiła, że żyję - mówił do tej twarzy o nieruchomym spojrzeniu. - Tyś
sprawiła, że żyję, Joanno. Byłem kamieniem. Przy tobie wróciłem do życia.
- Mi ami?
Pytanie dziecka, które chce zasnąć. Ostateczne, całkowite wyczerpanie.
- Joanno - powiedział Ravic - słowo "miłość" tu nie wystarcza. To nie dosyć. To
tylko mała cząsteczka tego uczucia, kropla w rzece, liść na drzewie. To jest o
wiele więcej...
- Sono stata... sempre con te...
Ravic trzymał jej ręce, które nie czuły już uścisku.
- Byłaś zawsze przy mnie - powiedział, nie zdając sobie sprawy, że mówi po
niemiecku. - Byłaś zawsze przy mnie, bez względu na to, czy kochałem cię, czy
nienawidziłem, czy udawałem obojętność. To nic nie zmieniało. Byłaś zawsze przy
mnie i zawsze we mnie.
Dotychczas rozmawiali ze sobą zapożyczonym językiem. Teraz, po raz pierwszy i
nieświadomie, każde z nich przemawiało własnym. Upadła bariera słów, i
rozumieli się lepiej niż kiedykolwiek.
- Baciami...
Ucałował jej suche, gorące wargi.
- Zawsze przy mnie byłaś, zawsze, Joanno...
- Sono stata... perduta... senza di te...
- Ja byłem bardziej zgubiony bez ciebie. Byłaś moją radością, goryczą i
miodem... wstrząsnęłaś mną, dałaś mi siebie i mnie samego... wróciłaś mi życie.
Joanna leżała bez ruchu. Nie przestawał jej obserwować. Członki jej obumarły,
wszystko w niej umarło, żyły jeszcze tylko oczy, usta i oddech, ale wiedział,
że teraz musi nastąpić paraliż pomocniczych mięśni oddechowych. Już ledwo mogła
mówić, dyszała ciężko, zgrzytając zębami, spazm wykrzywił jej twarz, walczyła
jeszcze. Skurcz sięgnął krtani, próbowała mówić, wargi drżały. Zaczęła rzęzić,
potwornie rzęzić, wreszcie przebił się jej krzyk:
- Ravic - jęczała - pomóż! Teraz.
Miał strzykawkę w pogotowiu. Chwycił ją szybko i wbił igłę pod skórę.

Ravic spostrzegł fatalistę Seidenbauma. Stał wtłoczony w sam róg.
- Znowu na nas przyszło - mruknął.
Ravic zaczął szukać papierosa. Nie znalazł. Przypomniał sobie jednak, że ma
dużo papierosów w torbie.
- Tak - powiedział. - Człowiek może wiele wytrzymać.
Ciężarówka minęła Avenue Wagram i skręciła na plac de l'Etoile. Nigdzie nie
było światła. Plac stał się morzem ciemności. Zginął w niej nawet Łuk
Triumfalny.
Przeczytaj więcej postów