Czytasz wiadomości wyszukane dla frazy: Finansowanie kredyty





Temat: argentyński , czy ...???
Czy ktoś zna tę firmę, metodę ... bo to może ja jestem "nie na fali"
i czepiam się.

Jesli ta oplata jest PRZED przyznaniem kredytu i nie jest w niego
wliczona - przekret.

Mam tez takie odczucie - stąd moje pytanie,
a opłata jest zasadniczo pobierana przed przyznaniem, bo na kredyt każą czekac
do czasu zebrania puli od innych kredytobiorców. którzy powinni, po jego
przyznaniu, pewną kwotę zwrócic.
Ta zwrócona kwota będzie przeznaczana na finansowanie "kredytów" innych
chętnych.
Przyznanie może trwać do 180 dni, bez odsetek od 4%-wej opłaty.

Przeczytaj więcej postów



Temat: argentyński , czy ...???
Użytkownik andre@eranet.pl napisał:

Mam tez takie odczucie - stąd moje pytanie,
a opłata jest zasadniczo pobierana przed przyznaniem, bo na kredyt każą czekac
do czasu zebrania puli od innych kredytobiorców. którzy powinni, po jego
przyznaniu, pewną kwotę zwrócic.
Ta zwrócona kwota będzie przeznaczana na finansowanie "kredytów" innych
chętnych.
Przyznanie może trwać do 180 dni, bez odsetek od 4%-wej opłaty.


Trzeba bylo tak od razu. Argentyna wali na kilometr.

Bartol

Przeczytaj więcej postów



Temat: argentyński , czy ...???

"Bartol Partol" <bar@polbox.c wrote in message


Użytkownik andre@eranet.pl napisał:

Mam tez takie odczucie - stąd moje pytanie,
a opłata jest zasadniczo pobierana przed przyznaniem, bo na kredyt każą
czekac
do czasu zebrania puli od innych kredytobiorców. którzy powinni, po jego
przyznaniu, pewną kwotę zwrócic.
Ta zwrócona kwota będzie przeznaczana na finansowanie "kredytów" innych
chętnych.
Przyznanie może trwać do 180 dni, bez odsetek od 4%-wej opłaty.

Trzeba bylo tak od razu. Argentyna wali na kilometr.

I założę się, że nia ma tam słowa kredyt w całej umowie.

Przeczytaj więcej postów



Temat: Pytanie o stopy procentowe
Hello All!

26 Oct 01 22:09, Radosław Popławski pisal do All:

 | Pan ze Zwiazku Bankow Polskich tlumaczyl to tym, ze banki musza
 | zwiekszac swoja marze, aby miec pokrycie na zwiekszajace sie straty
 | spowodowane zwiekszajaca sie liczba niesplacanych kredytow.

 RPNo tak, po co udzielać trafionych nisko % kredytów, skoro można
 RPsprzedawać pieniądz drożej, za to byle komu...

Należy pamiętać, że w wielu bankach znaczące udziały posiada Skarb Państwa,
który potrafi metodą "perswazji 3-go stopnia" sklonić do finansowania kredytów
dla "sektorów restrukturyzowanych" lub "objętych preferencjami"...

             Pozdrawiam!
               Mariusz                     -=maVox=-

Przeczytaj więcej postów



Temat: Zakup auta na firme - amortyzacja i jakie finansowanie ?


Robiq wrote:
Nie jestem ekspertem ale przy leasingu odliczasz i VAT i netto w
koszty, przy kredycie możesz w koszty tylko odsetki od kredytu (ale
mogę się mylić) Przy zakupie gotówkowym wprowadzasz auto jako środek
trwały i amortyzujesz co miesiąc.


VAT pomińmy, bo i tak nie wiemy czy to osobowy czy inny
i ile VAT można odliczyć,
ale w dochodowym, to trochę przesadziłeś.
Dlaczego sądzisz, że auta finansowanego kredytem
nie można amortyzować?

Przeczytaj więcej postów



Temat: Leasing środków trwałych a inne formy ich pozyskiwania
Czy ktos ma moze materialy pozwalające udzielić odpowiedzi na trzy proste
temety?
1. kalkulacja zakupu srodka trwałego finansowanego kredytem bankowym
2. kalkul ... ... ... pozyskiwanego za gotówkę
3. kalkulacja pozyskiwania śr ... ... poprzez leasing

Bardzo prosze o pomoc
Dzięki Darecki

Przeczytaj więcej postów



Temat: lead arrange > PL
KS <k@ks.pllnapisał(a):


Hej, natrafiłem właśnie na 'lead arrange'. Co oznacza ten czasownik?
X has also a very good understanding of market appetite for Poland, having
lead arranged over EUR2 billion of bank facilities in the last 12 months
for
Polish issuers. ...
Chodzi tu o "zapewnienie", "zorganizowanie" finansowania???


Dokładnie. Lead arranger to organizator konsorcjum finansującego. Czyli X
zorganizował konsorcjum, które finansowało kredyty bankowe [albo po prostu
finansowanie kredytów bankowych] na kwotę ponad 2 bln euro.

Nikanor

Przeczytaj więcej postów



Temat: Auto system
Chciałbym kupić Lanosa w systemie "Auto System". Chciałbym się dowiedzieć od
kogoś z Was jakie ukryte wady posiada ten system. W salonach mówią, że
trzeba wpłacić 3% wartości samochodu, a potem już tylko się czeka, płacąc
raty oprocentowane w skali roku 1,2% (jakaś promocja - było 2,8%). Wydaje
się to być niewiarygodnie niskie oprocentowanie. Ja chciałem wpłacić 13.000
zł - wtedy mam szansę otrzymać auto w ciągu maksymalnie 2 miesięcy (tak mi
powiedziano). Ciekawią mnie opinie osób, które skorzystały z tego systemu.
Jeśli prawdą jest, że koszty finansowania kredytu są tak niskie to jest to
jak na razie najlepszy sposób na zakup nowego auta.

Dzięki za pomoc
Darek

Przeczytaj więcej postów



Temat: Auto system

Darek wrote:

Chciałbym kupić Lanosa w systemie "Auto System". Chciałbym się dowiedzieć od
kogoś z Was jakie ukryte wady posiada ten system.


Dlaczego ukryte - po prostu najpierw płacisz, potem dostajesz a nie na odwrót.


W salonach mówią, że
trzeba wpłacić 3% wartości samochodu, a potem już tylko się czeka, płacąc
raty oprocentowane w skali roku 1,2% (jakaś promocja - było 2,8%). Wydaje
się to być niewiarygodnie niskie oprocentowanie. Ja chciałem wpłacić 13.000
zł - wtedy mam szansę otrzymać auto w ciągu maksymalnie 2 miesięcy (tak mi
powiedziano).


Żądaj gwarancji na piśmie - bo to bzdury. Tzn, sznase masz ...


Ciekawią mnie opinie osób, które skorzystały z tego systemu.
Jeśli prawdą jest, że koszty finansowania kredytu są tak niskie to jest to
jak na razie najlepszy sposób na zakup nowego auta.


Sposób swietny, tylko że możesz czekać na samochód sześć lat ...
A płacić zaczniesz już od dziś.

Przeczytaj więcej postów



Temat: Auto system
Witam,

Polecam lekturę strony:
www.autofrajer.w.pl
Pozdro,
Shadoky

Darek wrote:
Chciałbym kupić Lanosa w systemie "Auto System". Chciałbym się dowiedzieć od
kogoś z Was jakie ukryte wady posiada ten system. W salonach mówią, że
trzeba wpłacić 3% wartości samochodu, a potem już tylko się czeka, płacąc
raty oprocentowane w skali roku 1,2% (jakaś promocja - było 2,8%). Wydaje
się to być niewiarygodnie niskie oprocentowanie. Ja chciałem wpłacić 13.000
zł - wtedy mam szansę otrzymać auto w ciągu maksymalnie 2 miesięcy (tak mi
powiedziano). Ciekawią mnie opinie osób, które skorzystały z tego systemu.
Jeśli prawdą jest, że koszty finansowania kredytu są tak niskie to jest to
jak na razie najlepszy sposób na zakup nowego auta.

Dzięki za pomoc
Darek


Przeczytaj więcej postów



Temat: Auto system


Darek wrote in message ...
Chciałbym kupić Lanosa w systemie "Auto System". Chciałbym się dowiedzieć
od
kogoś z Was jakie ukryte wady posiada ten system. W salonach mówią, że
trzeba wpłacić 3% wartości samochodu, a potem już tylko się czeka, płacąc
raty oprocentowane w skali roku 1,2% (jakaś promocja - było 2,8%). Wydaje
się to być niewiarygodnie niskie oprocentowanie. Ja chciałem wpłacić 13.000
zł - wtedy mam szansę otrzymać auto w ciągu maksymalnie 2 miesięcy (tak mi
powiedziano). Ciekawią mnie opinie osób, które skorzystały z tego systemu.
Jeśli prawdą jest, że koszty finansowania kredytu są tak niskie to jest to
jak na razie najlepszy sposób na zakup nowego auta.


Oprocentowanie moze niezle, tylko za co? Za niedostanie samochodu?

M.K.

Przeczytaj więcej postów



Temat: kredyty denominowane w walucie obcej
Pięknego dnia, a był to 11 listopad (piątek) 2005, osobnik ukrywający się
pod pseudonimem Jurek Wawro w wiadomości
<news:dl1obo$6f1$1@atlantis.news.tpi.plnapisał/a:

Po pierwsze, banki naprawde pozyczaja pieniadze od depozytariuszy, bo niby
skad maja je brac?


Siegnąłem po podręcznik znamienitego bankowca,
prof. W.L. Jaworskiego.
I czytam w nim, że ceny kredytów zależą od:
a) kosztów pozyskania funduszy przez bank


Tu juz masz LIBOR, WIBOR, EURIBOR


b) narzutów kosztów operacyjnych
c) wynagrodzenia banku za ryzyko
d) marży zysku


A tu masz marze banku.


Wynikło z truności z określeniem powyższych wartości.


To sie wszystko da policzyc i liczy.


Koszty operacyjne także nie powinny być wyższe
dla kredytów walutowych.


Koszt pozyskania a w zasadzie "latwosc" pozyskania depozytow walutowych
jest mniejsza niz finansowanie kredytow zlotowych.

Przeczytaj więcej postów



Temat: kredyty denominowane w walucie obcej
Przemek Wrzesiński napisał(a):


Po pierwsze, banki naprawde pozyczaja pieniadze od depozytariuszy, bo niby
skad maja je brac?


Mnie także wydawało się, że bank to coś w rodzaju
pośrednika. Zbiera lokaty i z tych pieniędzy udziela kredytów.
To jednak jest o wiele bardziej skomplikowane.


| Siegnąłem po podręcznik znamienitego bankowca,
| prof. W.L. Jaworskiego.
| I czytam w nim, że ceny kredytów zależą od:
| a) kosztów pozyskania funduszy przez bank

Tu juz masz LIBOR, WIBOR, EURIBOR [...]


Cóż - ja jednak ufam wiedzy prof. Jaworskiego,
bardziej niż Twojej.


| Koszty operacyjne także nie powinny być wyższe
| dla kredytów walutowych.

Koszt pozyskania a w zasadzie "latwosc" pozyskania depozytow walutowych
jest mniejsza niz finansowanie kredytow zlotowych.


Wiesz co to są koszty operacyjne?
Najwyraźniej nie.

J.

Przeczytaj więcej postów



Temat: Kredyty mogą być droższe
Kredyty mogą być droższe
Bankom kończy się tanie źródło finansowania kredytów, jakim są
depozyty Polaków. Teraz będą musiały podnosić oprocentowanie kont
lub zapożyczać się za granicą. Wkrótce mogą odczuć to kredytobiorcy

www2.rp.pl/artykul/5,62060.html
No to brawo, finansisci z PiS! Polakom nie oplaca sie teraz
oszczedzac bo oprocentowanie lokat jest tak niskie,ze lepiej przepic
oszczednosci. Przeczytaj więcej postów



Temat: Unia pomaga polskim przedsiębiorcom: kiedy po p...
Unia pomaga polskim przedsiębiorcom
Chciałbym zwrócić uwagę na problem finansowania wkładu własnego
w większości programów PHARE. Zwykle wynosi on co najmniej 25%.
Ponad to problemem, z którym boryka się spora część małych i
średnich przedsiębiorców jest możliwość uzyskania oraz koszt
finansowania kredytu bankowego, wymaganego przy projektach
inwestycyjnych.
Zapraszam na stronę www.spindoc.pl po pomoc. Przeczytaj więcej postów



Temat: Unia pomaga polskim przedsiębiorcom: kiedy po p...
Gość portalu: spin.doc napisał(a):

> Chciałbym zwrócić uwagę na problem finansowania wkładu własnego
> w większości programów PHARE. Zwykle wynosi on co najmniej 25%.
> Ponad to problemem, z którym boryka się spora część małych i
> średnich przedsiębiorców jest możliwość uzyskania oraz koszt
> finansowania kredytu bankowego, wymaganego przy projektach
> inwestycyjnych.
> Zapraszam na stronę www.spindoc.pl po pomoc.
Przepraszam po co te wszystkie biznes plany? Jeśli przedsiębiorca nie potrafi
sam zrobić "biznesplanu" do jest do d.. Rozumiem że chodzi tu kierowanie
strunmienia kasy do jakichs firm doradczych (kto je zakladał), które w zamian
wysmaża firmie elarobart o wdrożeniu inetrnetu w danej firmie który powędruje
do kosza! powiedzmy szczerze wszystko to g... warte! Inwestycje w przetwórstwie
przy minimalnym wkładzie własnym 50% i mnimalnej kwocie zwrotu 160 tys są z
pewnościa dla "małych" firm. Pieniądze po zakończeniu inwestycji czyli weź
kredyt! A jak wiadomo z kredytami tzeba ostrożnie!
Przeczytaj więcej postów



Temat: "GP": Kupuj mieszkanie w tym roku
"GP": Kupuj mieszkanie w tym roku
Pada nazwisko Szarek i już wszystko wiadomo :)

Kupować ludzie, kupować - taniej już nie będzie ;)
A tak na poważnie: łatwe kredytowanie nie wróci w najbliższym czasie
wobec czego mieszkania nie zaczną drożeć wobec dalszego braku popytu
finansowanego kredytem.

Tak więc powiem ogólnie "Niech ci doradcy z koziej dup. walą się na
ryj" :)

Przeczytaj więcej postów



Temat: WERSAL PODLASKI
Bank udzielil kredytu na dokonczenie budowy 2 budynkow - teoretycznie 6-8
miesiecy kredytu. Zabezpieczeniem kredytu jest grunt (dzialka 4/34) oraz
budynki ktore na nim stoja. Zwroc uwage na forme finansowania kredytu. My
wplacamy pieniadze na rachunek powierniczy. Dopiero po zakonczeniu i
rozliczeniu budowy srodki z rachunku sa przekazywane developerowi.
Czyli w naszym przypadku (tak jak to slusznie zauwazyl "Realista" z
wczesniejszej wypowiedzi) mogloby sie okazac, ze podpiszemy akty notarialne po
uplywie 12 miesiecy od zakonczenia budowy.
I mysle, ze na to bank nie mogl sobie pozwolic - stad informacja, ze po
rozliczeniu sie kupujacego dostanie on stosowne oswiadczenie umozliwiajce
przepisanie na niego lokalu bez zobowiazan hipotecznych.

Co do Twojego pytania 2 to mysle, ze do czasu rozliczenia budowy wlascicielem
gruntu i nieruchomosci jest BRE bank.

Przenoszenie własności moze sie odbyc dopiero po odbiorze budynku przez gmine.

Pozdrawiam
Łukasz Przeczytaj więcej postów



Temat: za ile dew. wystawią mieszkania latem 2010
Przeciąganie liny, łapanie ostatnich jelonków dzięki wydatnej pomocy skorumpowanego aparatu państwowego wydłuża się i zamiast w miarę szybkiego przewietrzenia rynku mamy powolny zjazd "z oporem materii".
Przyspieszenia spadków należy oczekiwać w roku 2011 kiedy dłużej nie da się już społeczeństwa okłamywać w kwesti finansów państwa (będzie poza tym po wyborach) i śruba podakowa wszelkiego typu zostanie dokręcona a tracącym pracę przestanie się chcieć walczyć o te "swoje" tracone mieszkanie z powodu braku źródel finansowania kredytu. Przeczytaj więcej postów



Temat: do BEBIAK - zakup mieszkania z promesa kredytowa
do BEBIAK - zakup mieszkania z promesa kredytowa
Droga Bebiak-
jak do wyroczni z prosba o pomoc uderzam :))

wlasnie jestem w toku procesu zakupu mieszkania finansowanego kredytem w
mbanku. Uruchomienie kredytu nastepuje nie w momencie podpisania aktu
notarialnego, ale dopiero po zgromadzeniu dodatkowych dokumentow, ktore sa
wysylane do centrali,w kilka dni pozniej bank przelewa pieniadze na konto
sprzedajacego.
Poniewaz sprzedajacy jest prawnikiem, wyrazl duze zdziwienie i
zaniepokojenie, ze bank kaze mu czekac na wyplate, jezeli aktem sprzedazy
jest moment podpisania aktu i jednoczesnego wreczenia pieniazkow.
Postanowil sie zabezpieczyc powolujac sie w akcie notarialnym na paragraf
777, ktory mowi o mozliwosci egzekucji zadluzenia ze mnie,jesli bank do
danego dnia nie przeleje pieniedzy na jego konto.

Oczywiscie wszystko to jest zrozumiale, ze sprzedajacy chce sie zabezpieczyc,
a jednak ciary mnie po plecach przeszly jak uslyszalam o tytule egzekucyjnym..
mbank ma mi podobno przedstawic cos w rodzaju promesy kredytowej, opinie, ze
pozytywnie rozpatrzyl wniosek i kredyt zostanie mi przydzielony, ale nie mam
pojecia na ile jest taki dokument jest zobowiazujacy.
Czy jest jakis sposob w jaki ja moge sie zabezpieczyc przed mozliwoscia
wycofania sie banku z udzielnia mi kredytu lub ewentualnego nadmiernego
przedluzania wyplaty?

BARDZO PROSZE o pomoc...
Przeczytaj więcej postów



Temat: BEBIAK, bardzo prosze o pomoc...
BEBIAK, bardzo prosze o pomoc...
Droga Bebiak-
jak do wyroczni z prosba o pomoc uderzam :))

wlasnie jestem w toku procesu zakupu mieszkania finansowanego kredytem w
mbanku. Uruchomienie kredytu nastepuje nie w momencie podpisania aktu
notarialnego, ale dopiero po zgromadzeniu dodatkowych dokumentow, ktore sa
wysylane do centrali,w kilka dni pozniej bank przelewa pieniadze na konto
sprzedajacego.
Poniewaz sprzedajacy jest prawnikiem, wyrazl duze zdziwienie i
zaniepokojenie, ze bank kaze mu czekac na wyplate, jezeli aktem sprzedazy
jest moment podpisania aktu i jednoczesnego wreczenia pieniazkow.
Postanowil sie zabezpieczyc powolujac sie w akcie notarialnym na paragraf
777, ktory mowi o mozliwosci egzekucji zadluzenia ze mnie,jesli bank do
danego dnia nie przeleje pieniedzy na jego konto.

Oczywiscie wszystko to jest zrozumiale, ze sprzedajacy chce sie zabezpieczyc,
a jednak ciary mnie po plecach przeszly jak uslyszalam o tytule egzekucyjnym..
mbank ma mi podobno przedstawic cos w rodzaju promesy kredytowej, opinie, ze
pozytywnie rozpatrzyl wniosek i kredyt zostanie mi przydzielony, ale nie mam
pojecia na ile jest taki dokument jest zobowiazujacy.
Czy jest jakis sposob w jaki ja moge sie zabezpieczyc przed mozliwoscia
wycofania sie banku z udzielnia mi kredytu lub ewentualnego nadmiernego
przedluzania wyplaty?

BARDZO PROSZE o pomoc...
Przeczytaj więcej postów



Temat: Z Samoobrony na wiceszefową PKO BP?
w mojej mizernosci i niewiedzy
przez lata uczzestniczylem w spotakniach ALCO tudziez mam sporoznajomych z
barnzy, ktorzy robili podobne rzeczy. Kostrzewa i jego zdolnosci do robienia
wyniku kreatywna ksiegowosci to znana sprawa w srodowisku. Nie mniej znane sa
bankowe umiejetnosci tego Pana i jego banku oraz banku Pana Pacuka w okradaniu
firm, ktorym udzielaly one kredytow. Co najmniej dwa polskie banki jeden
"panstwowy" czy prawie panstwowy zawarli transakcje finansowania kredytow
walutowych na dziesiatki milionow marek i euro, ktore prrzyniosly kosmiczne
straty. Jeden daletgo, ze wyemitowal obligacje po kazdej cenie. Panowie z
zarzadu nie uwazali za sluszne spytac dealerow w swoim banku jak takie papiery
chodza i nie potrafili przeliczyc net present value instrumentu, tak naprawde w
ogole ich to nie interesowalo, bo ksiegowosc powiedziala, w to bedzie sie
ksiegowo liczyc wedlug bieacego kuponu, a by to instrument z kuponem step up.
Taki historyjek o gazetowych gwiazdach polskiej bankowosci mozna mnozyc. Ja tez
bym chcial, zeby juz wreszcie bylo lepiej i zeby zaczeto zatrudniac ludzi
majacych poijecie o tej branzy, ale tak nie jest. NAtomiast wycia wwyborczej nie
rozumiem, bo trudno mi wyobrazic sobie, zeby ta pani byl mniej kompetenta od
Podsiadly czy reszty panteonu polskiej bankowosci. Przeczytaj więcej postów



Temat: Bankom brakuje franków, NBP pozyska walutę od S...
Bankom brakuje franków, NBP pozyska walutę od S..
Nie rozumiem po co? KNF wydaje zalecenia żeby ograniczyć kredyty
denominowane w CHF, Prezydent mówił po ostatnim skoku kursu powyżej
2,6 że "trzeba się było zadłużać w złotych" a NBP załatwia dodatkowe
finansowanie kredytów w CHF, aby banki mogły ich udziela. Przeczytaj więcej postów



Temat: Limit dla inwestycji
Limit dla inwestycji


Koszt budowy domu, ale też cena zakupu domu jednorodzinnego lub
lokalu mieszkalnego, który ma być przedmiotem finansowania kredytu
preferencyjnego nie może przekroczyć kwoty stanowiącej iloczyn
powierzchni użytkowej domu jednorodzinnego lub lokalu mieszkalnego i
średniego wskaźnika przeliczeniowego kosztu odtworzenia 1 mkw.
powierzchni użytkowej budynków mieszkalnych z uwzględnieniem
współczynnika 1,3. Przykładowo wskaźnik dla Warszawy wynosi obecnie
7142,80 zł, ale dla gmin podwarszawskich już tylko 3889,20 zł. W
praktyce oznacza to, że w bieżącym roku łatwiej już - w stosunku do
okresów poprzednich - zmieścić się w limicie dla mieszkań. Również
koszt budowy domu, szczególnie, jeśli dysponujemy już działką, jak
najbardziej umożliwia skorzystanie z dopłaty. Co ciekawe z kredytu
może być również sfinansowany zakup spółdzielczego własnościowego
prawa do lokalu, wkład budowlany, ale również koszt nadbudowy,
przebudowy lub rozbudowy budynku mieszkalnego lub koszt adaptacji
budynku lub lokalu o innym przeznaczeniu na cele mieszkalne. Czyli
warto skorzystać z dopłaty? Na pewno tak. Na trudne czasy kredytowe
ten kredyt na pewno pomoże.


Przeczytaj więcej postów



Temat: Czy ze mną jest coś nie tak?
Oczywiście Kasiu masz rację i tego chyba nikt nie kwestionuje.

Ale z drugiej strony wydaje mi sie, ze nawet jeśli to była pomoc umowna,
obiecana i uzgodniona, nie mozna miec pretensji o to, ze teściowie zakupili cos
dla siebie, ani tym bardziej, ze mąż sie w jakis sposob stara sie
zrozumiec/zaakceptowac zachowanie własnych rodziców.

Mimo wszystko uwazam, ze rozmowa o planowanym zakonczeniu finansowania kredytu
czy zakupie samochodu powinna miec miejsce; generalnie jestem za tym, by
rozmawiac, rozmawiac, rozmawiac. wtedy nie ma niejasnych sytuacji i
nieporozumien... i to dotyczy nie tylko relacji z rodzina, ale generalnie z
ludzmi. dlatego tez uwazam, ze Camina powinna powiedziec i mezowi, i tesciom i
rodzicom o tym co ONA czuje w tej sytuacji. i najlepiej byłoby, gbyby wspolnie
znalezli wyjcie z tej sytuacji...

Przeczytaj więcej postów



Temat: Wrocławscy radni miejscy chcą obniżki czynszów
> tylko ze nikt mu nie dopłaca do kredytu

Skąd pewność co do źródła finansowania kredytu dla szanownego ni-e?

> a do komunalnych doplacam ja!

Powinniśmy ci zatem wszyscy postawić pomnik. Ty też zapewne
finansujesz modernizację dróg, lotnisk, chodników, nie mówiąc o
policji, służbie zdrowia i licznych innych publicznych
przedsięwzięciach:) Przeczytaj więcej postów



Temat: Czy warto ryzykować?
Hey nicelus,
Prosta zasada: Zadnych przedplat...
Jesli kupujacy bierze kredyt z banku na zakup domu, to deweloper ktory nie ma
kapitalu moze zrobic (i powinien) to samo...
Formalnosci dokonania "zakupu" to sprawa prawnikow...
Za to sie im placi...
Oni upewniaja sie ze budynek jest skonczony tak jak powinien (w koncu beda jego
wlascicielami do czasu splacenia kredytu) a prawnik dewelopera nie
przekaze "kluczy" jesli kupujacy nie ma zabezpieczonego kredytu na zakup...
Proste i logiczne rozwiazanie...
:)
PS. NIGDY nie zgadzac sie na finansowanie kredytow przez dewelopera. Jedynie
Banki!!! Przeczytaj więcej postów



Temat: Są tu jeszcze myślący, choć trochę...?
eliot napisał:

>
> Ten mechanizm (unicestwiający) działa, ze hej! Nasze firmy przegrywają bo
maja
> na głowie i w kieszni nie tylko gilotyne rynku, ale też ( o czym
wspomniałes )
> nierówny dostęp do finansowania (kredytów), pęta administracyjne i drenaż
> łapówkowy. Stąd nagminnpść szarej strefy, a w firmach legalnych nagminność
> podwójnej księgowośći czy okrywania rzeczywistych dochodów.
> W Polsce brak czytelnych reguł, prawa, równego dostepu do informacji (konik
> Stiglitza) itd. Dlatego "wycinanie" (upadłość) polskich firm na polskim rynku
> nie do końca, a raczej nie przede wszystkim ma charakter ekonomiczny.
> I tu zaczyna sie problem...

...ale nie kończą problemy już istniejące.

czyli zapętlenie komletne, a przeciąć jak węzeł gordyjski się nie da

nie jestem ani politykiem ani ekonomistą, i chyba dobrze, bo nie patrzę jakby
tu coś zgarnąć przy okazji dla siebie.
dla siebie to ja potrzebuję miejsca pracy, które ma mi dać możliwość normalnego
życia w normalnym kraju
a czy my znamy te normy?
każdy ma je inne na własny użytek i określone w danej chwili potrzeby.
z możliwościami jeszcze gorzej sobie poradzić, bo prawie każdy widzi je jego
własne są najlepsze.

ale ja już chyba nie jestem w temacie
ale jak się nie ma co się lubi to...itd

D. Przeczytaj więcej postów



Temat: Kupno mieszkanie w Niemczech
Gość portalu: shagi napisał(a):

> pobyt i dochody mam na nastepne 5 lat zapewnione. Kredyty mieszkaniowe
> rozpisuje sie zazwyczaj na 7-10 lat, stad pytanie czy to w banku wystarczy,
> jesli tak to jaki bank w Nimeczech bedzie tak przychylny.(cena za mieszkanie to
>
> wyjsciowe ok 130 TEuro)Gotowki na zaplate z gory nie posiadam stad moje
> zainteresowanie kredytem.

.........................
Mozliwosci na finansowanie mieszkania jest wiele. Jedna z nich jest tez tzw.
Mietkauf. Placisz normalny czysz lecz jest to wliczane w kredyt. Mnie sie wydaje,
ze najbardziej sensowne byloby udanie sie do banku aby sie wstepnie zorietowac
nad planem finansowania. Albo poszperaj po gazetach, tam tez mozesz znalesc
ogloszenia na temat finansowania kredytu. Maklerzy chca prowizje. Lepiej
bezposrednio kupic od osoby prywatnej, banku lub firmy budowlanej.
Jedno jest pewne, bez wplaty gotowki bedzie miesieczna rata wysoka.
Musisz tez wziac pod uwage mozliwosc wycofania sie z takiego kredytu i dlatego
dla ciebie wybrac optymalna mozliwosc kupna.
pozdrawiam Przeczytaj więcej postów



Temat: Zdolność kredytowa i waluta kredytu
Zdolność kredytowa i waluta kredytu
Wiatm,
Chiałbym zaciagnać kredyt, hipoteczny lub budowlano-hipoteczny, nieruchomość
o wartości 180000 zł; wkład własny 20000zł. MOje dochody to umowa o prace na
czas nieokreslony +stała umowa zlecenie; z ostatnich 6 miesięcy wynoszą
średnio: 3000tys.W gospodarstwie domowym jest żona, która nie może być
wliczana do finansowania kredytu i jedno dziecko. Na jaki kredyt mogę liczyć?
i wj akiej walucie lepiej go zaciągnąć? Oczywiście na 30 lat? Przeczytaj więcej postów



Temat: Niedzielny ranek-wstawaĂŚ 1.1

Czyli 3x S (samodzielny,samofinansujący się ,samowystarczalny :o))))


Nie do końca, bo jak pisalem...mało bo mało. Ale nie od razu się zostaje
Napoleonem :] Ale nie narzekam, świadomość, że wiele ludzi by się ze mną
zamieniło daje do myślenia.

Jak robisz w kredytach to powinieneś wiedziec , wszyscy wpałacaja raty
a z pośród składek otrzymują kredyt.Czyli firma kredytowa nie
inwestuje swych pieniędzy tylko obraca składkami.


Firmy takie jak Skok to tak, kupa ludzi, składki comiesięczne a potem
raz na rok gotówka w wysokości 1000 zł. :]
Większe banki finansują operacje takie na początku z własnego kapitału.
To jest kwesia inwestycji. Zysk upłynia się w dalsze kredyty i tak w
koło. Za mało nają samych odsetek i prowizji żeby to było źródło
finansowania kredytów.

Tydzień temu postrzelono dwóch gostków z takiej firmy .Snajper
potrzebował gotówke na leczenie żonki.


Cel szczytny ale środki troszke nie fair. Ale pewnie dobrowolnie też by
nie oddali. Szkoda, że czasem tak bywa, że zdrowie/życie kogoś zależy od
rzeczy których się nie posiada ba żeby wejść w posiadanie tych rzeczy
trzeba wejść w konflikt z prawem.

Ustrzel se coś na mieście,a potem hoduj.Pare lat asumilacji.!!!
Nie przekarmiać bo jask na miasto po paru latkach wyjdziesz? :o))))


Przetestuje, sprawdze.
Ze śrutówki mogo ustrzelić? :]]

Tacy imprezowicze to dziś wstaja około 14.00 ("rano")


I to też pewnie jeszcze bedzie wcześno :)
Przeczytaj więcej postów



Temat: Niedzielny ranek-wstawaĂŚ 1.1

| Czyli 3x S (samodzielny,samofinansujący się ,samowystarczalny :o))))

Nie do końca, bo jak pisalem...mało bo mało. Ale nie od razu się zostaje
Napoleonem :] Ale nie narzekam, świadomość, że wiele ludzi by się ze mną
zamieniło daje do myślenia.

| Jak robisz w kredytach to powinieneś wiedziec , wszyscy wpałacaja raty
| a z pośród składek otrzymują kredyt.Czyli firma kredytowa nie
| inwestuje swych pieniędzy tylko obraca składkami.

Firmy takie jak Skok to tak, kupa ludzi, składki comiesięczne a potem
raz na rok gotówka w wysokości 1000 zł. :]
Większe banki finansują operacje takie na początku z własnego kapitału.
To jest kwesia inwestycji. Zysk upłynia się w dalsze kredyty i tak w
koło. Za mało nają samych odsetek i prowizji żeby to było źródło
finansowania kredytów.

| Tydzień temu postrzelono dwóch gostków z takiej firmy .Snajper
| potrzebował gotówke na leczenie żonki.

Cel szczytny ale środki troszke nie fair. Ale pewnie dobrowolnie też by
nie oddali. Szkoda, że czasem tak bywa, że zdrowie/życie kogoś zależy od
rzeczy których się nie posiada ba żeby wejść w posiadanie tych rzeczy
trzeba wejść w konflikt z prawem.

| Ustrzel se coś na mieście,a potem hoduj.Pare lat asumilacji.!!!
| Nie przekarmiać bo jask na miasto po paru latkach wyjdziesz? :o))))

Przetestuje, sprawdze.
Ze śrutówki mogo ustrzelić? :]]

| Tacy imprezowicze to dziś wstaja około 14.00 ("rano")

I to też pewnie jeszcze bedzie wcześno :)

No już wstałam. tęskniliście?

Przeczytaj więcej postów



Temat: listy zastawne
Piszę pracę na temat finansowania kredytów hipotecznych listami zastawnymi. Jeżeli ktoś miałby coś ciekawego na ten temat bardzo bym prosił o informację.
Dzięki!!!
Maciej.
Przeczytaj więcej postów



Temat: [cyt]Warszawskie Metro o trzyma 100 zamiast 150 mln zł
[pr][cyt]Warszawskie Metro otrzyma 100 zamiast 150 mln zł
Serwis:Puls Biznesu
Link:http://www.pulsbiznesu.com.pl/content.aspx?sid=2284&id=320258

Nie 150, ale 100 mln zł ma otrzymać w przyszłym roku stołeczne metro -
postanowił w piątek Sejm. Pieniądze te pozwolą na wybudowanie dwóch stacji i
tunelu I linii podziemnej kolejki. Wcześniej posłowie odrzucili poprawkę PiS
do projektu budżetu państwa, zakładającą przyznanie na budowę metra 150 mln
zł.

Zdaniem wiceprezydenta Warszawy Sławomira Skrzypka, pieniądze te "załatwiają
problem doraźnego finansowania budowy metra".

"Podstawą finansowania tej inwestycji powinno być finansowanie wieloletnie, a
więc określone kwoty stale, corocznie przeznaczane z budżetu centralnego.
Dopiero wtedy mielibyśmy szansę na szybką budowę i na zwrot nakładów na metro
z funduszy Unii Europejskiej" - powiedział w piątek PAP Skrzypek.

"Cieszę się, że cokolwiek Warszawa dostała łaskawą ręką, ale to nie
rozwiązuje problemu" - ocenił.

Przypomniał, że w Sejmie czeka na uchwalenie projekt ustawy zakładający
właśnie stałe, coroczne dofinansowanie budowy metra z budżetu państwa.

Władze miasta planują ukończenie I linii metra w ciągu trzech lat. Następnym
etapem będzie rozpoczęcie budowy II linii, która ma być główną osią
komunikacji zbiorowej w stolicy w kierunku wschód-zachód.

W projekcie budżetu stołecznego na 2005 r. zapisano na budowę metra 250 mln
zł. W roku 2005 potrzebne będzie jednak blisko 328 mln zł. Na dokończenie
całej I linii potrzeba około 700-800 mln zł.

Sejm uchwalił w piątek budżet państwa na 2005 r. Wcześniej przyjął w
głosowaniu poprawkę do projektu ustawy budżetowej, mówiącą o tym, że
warszawskie metro ma otrzymać 100 mln zł dotacji. Rząd był przeciwko tej
poprawce.

SLD zaproponował w poprawce, aby pieniądze na metro pochodziły ze
zmniejszenia o 100 mln zł rezerwy przeznaczonej na finansowanie kredytów na
infrastrukturę drogową i portową.

Przeczytaj więcej postów



Temat: Ja juz nie mam wątpliwości
Taki przykład:

Dla mieszkania o wartości 300000 finansowanego kredytem w CHF miesięczna rata
spłaty to 1372,9 PLN (PKOBP, własny kat 30 lat), dotego dodaj ok 400 PLN
czynszu, więc wychodzi w sumie 1772 PLN na miesiąc. Podobne mieszkanie-
umeblowane do wynajęcia możesz spokojnie znależć za 1400 PLN (wraz z
czynszem). Czyli wychodzi średnio -372 PLN miesiecznie straty na kupnie.
Nierelanie jest przyjmować, że wynajem nie będzie rósł, możemy przyjąć, że co 5
lat o 100 PLN.
Zakładamy, ze co 10 lat przeprowadzisz kapitalny remont mieszkania co kosztować
cię bedzie za każdym razem 10000 PLN.
Czyli masz 2 opcje:
1. Kupic mieszkanie i w nim zamieszkać.
2. Wynająć mieszkanie, a różnicę miedzy ratą a ceną wynajmu inkrementalnie
inwestować w zóżnicowany portfel inwestycyjny (długoterminowa realna stopa
zwrotu z takiego portfela jest ok 8% rocznie). w 2016, 2026 i 2036 inwestujesz
dodatkowo po 10000 PLN, które przenaczyłbyś na remont.
Teraz wyniki:
1. Opcja pierwsza-w 2036 roku masz mieszkanie na własność ze spłaconym kredytem
2. Opcja druga-w 2036 roku na koncie masz 424000 PLN.
Tak naprawdę ostateczny wynik zależy od tempa wzrostu cen mieszkań. IRR-czyli
wymagana stopa zwrotu dla tego przykładu to 1,1% czyli mało.
Jeżeli ceny mieszkań nadal bedą rosły a ceny wynajmu nie to zauważ, że IRR
stanie się w końcu zbyt wysoka, aby to było opłacalne i to jest bariera dla
wzrostu.

P.S. Zauważ, że przyjęliśmy, że LIBOR CHF, a co za tym idzie odsetki kredytu
nie bedzie rosła (a to, że będzie to pewne - nie wiadomo tylko jak mocno). O
przyszłej stopie procentowej mowia tzw. kontrakty FRA (ale tylko w
perspwektywie do 2 lat)
Przeczytaj więcej postów



Temat: Cetelem Bank to złodzieje!!!!!
Dotyczy umów promocyjnych na 0%
Drodzy klienci podstawowa i zasadnicza rzecz: umowa promocyjna jest umowa
promocyjną wtedy kiedy:
1. zostanie spłacony kapitał w ciągu 6 miesiecy od podpisania umowy kredytowej
nie spełnienie jednocześnie tych 2 warunków powoduje iż kredyt ten już nie jest
kredytem promocyjnym tylko zwykłym kredytem ratalnym rozłożony na rat według
umowy kredytowej.
Więc dziwię się Państwu i tym zarzutom, odnośnie złodziejstwa ze strony banku.
Te zarzutu są bezpodstawne. Podkreślę to, że osoby które nie spłaciły w
terminie, albo nie wpłaciły całej kwoty kapitału, są winne samym sobie - nie
spełniły warunków umowy kredytu promocyjnego.
Co do tego, że klienci dostają po kilku miesiącach wezwanie do zapłaty wynika z
tego, że kwota która jest wpłacana przez 6 miesięcy jest kwotą większa od kwoty
raty wymaganej gdyby kredyt nie był promocyjny. Automatycznie po upływie 6 m-cy
(jeśli kredyt nie został rozliczony jako promocyjny) z nadpłat powstałych
pobierane są bieżące raty aż do momentu kiedy zniknie nadpłata. Kiedy zapada
następna rata a nie ma już z czego system pobrać, wysyłane jest wezwanie ze
zalega klient z wpłatą.
I jeszcze jedno - nikt z osób pracujących w banku nie siedzi ręcznie i nie
sprawdza czy umowa została rozliczona czy nie, gdyż takich umów są tysiące.
Więc jedyna rada to czytać warunki umów kredytowych i sprawdzać czy rzeczywiście
kwota wpłacana pozwoli na spłacenie kwoty finansowania kredytu. Wystarczy zrobić
łatwy rachunek matematyczny - kwota finansowania dzielona na 6 rat i zaokrąglić
zgodnie z zasadami matematycznymi. Poza tym dla upewnienia pomnożyć obliczoną
ratę przez 6 i porównać czy kwota zgadza się z kwotą finansowania.
Z poważaniem
Przeczytaj więcej postów



Temat: 12 powodów, dla których nie możemy zwiększyć de...
12 powodów, dla których nie możemy zwiększyć de...
Dawniej była kabaret Tey, teraz mamy kabaret FOR. Odkad pamietam kabarety
trzyliterowy były najlepsze.

Dziś trefnisia roku przyznaje Rzońcy za stwierdzenie: "nie zachęci
zagranicznych instytucji finansowych do pożyczania polskim bankom środków
niezbędnych do podtrzymania szerokiego strumienia kredytów ... W szczególności
dodatkowo utrudniłby polskim firmom i gospodarstwom domowym dostęp do kredytu.
W niepewnych czasach banki wolałyby kupić dodatkowe obligacje...Trudno będzie
nam sfinansować nawet ten deficyt, który zapisano w ustawie budżetowej.
Inwestorzy w pierwszej kolejności kupią obligacje rządów z krajów wysoko
rozwiniętych." Czyli, ze niby inwestorzy chetniej pozycza rzadowi polskiemu
niz polskim konsumentom, i jednoczesnie chetniej pozycza rzadom krajow
rozwinietych niz Polsce. A skoro tak, to jak podtrzymac lansowana przez Pana
teze, ze brak deficytu ulatwi finansowanie kredytow, skoro ktos uwaza rzad
polski za malo wiarygodne i chetniej dalby kase rzadowi niemiec, to czemu
polski konsumnt mialby stac sie bardziej wiarygodnym i mniej ryzykownym
kredytowbiorca niz Polski rzad. A moze Panie Rzonca piszesz Pan tu o
niemieckim konsumencie ;-)

Gwoli wyjasnienia "dziura Bauca" to nie realny deficyt budzetowy, a kwota,
ktora podal Bauc jako szacunke deficytu, jaki by powstal gdyby zrealizowano
wszystkie zobowiazania Panstwa wynikające z tytulu ustaw uchwalonych w ramach
wali wyborczej jesienia 2001. Rzeczywiście duzy deficyt 2001 wynikal z
koniecznosci splacenia naleznosci PAnstwa ukrytychpoza deficytem (pozyczki
ZUS-u, zaleglosci sluzby zdorwia), jakie powstaly po rzadach Leszka B. w
MinFin, gdy nasz gwiazdor zadeklarowal niski deficyt budzetowy, ktory
zrealzowal, tyle ze kosztem tzw miekkich ograniczen budzetowych, czyli
finansowania zobowiazan rządu przez nieplacenia w terminie i pozyczki bankowe
(o wiele drozsze formy pozyczania niz emisja obligacji). To tak z
kronikarskiego obowiazku i w ramach odbrazowiania Leszka B. Przeczytaj więcej postów



Temat: Nasze banki nie zauważyły globalnego kryzysu?
Nasze banki nie zauważyły globalnego kryzysu?
Panie redaktorze, warto przed pisaniem demagogicznych czy histerycznych
felietonów zastanowić się na ich sensownością.
Porównywanie sytuacji na rynku kredytowym w USA do tego co się dzieje w Polsce
jest niezbyt uzasadnione. Inna jest struktura zarówno rynku nieruchomości,
sposobu jego finansowania, a przede wszystkim ogólnej skali zadłużenia
gospodarstw domowych, np. w stosunku do PKB.

Po drugie, kategoria kredytów klasyfikowanych jako subprime w Polsce nie
występuje, i to nie dlatego, że nie ma takiego określenia w naszym języku. Po
prostu nasze banki się w takie cos nie bawią - wystarczy sprawdzić zdolność
kredytową osoby o przeciętnych dochodach. Kredyt jaki uzyskałaby taka osoba
wystarczyłby ma kawałek łazienki i przedpokój (mam na myśli Warszawę i okolicę).

Czy w Polsce występuje rynek tzw. asset backed securities, czyli instrumentów
finansowych, będących w publicznym obrocie, zabezpieczonych na różnego typu
aktywach, w tym nieruchomościach? Nie. Ogranicza to skalę finansowanie kredytów
na nieruchomości jedynie do zasobów kapitałowych banków, co istotnie ogranicza
ich podaż (szczególnie w porównaniu z tym co miało miejsce w USA). Dzieje się
tak dlatego, że bank nie jest w stanie zaoferować nieskończonej kwoty kredytów
ze względu na funkcjonujące od wielu lat przepisy - polecam dowolny podręcznik
bankowości i rozdziały tyczące się różnego typu rezerw jakie muszą gromadzić banki.

Bank udzielając kredytu, kalkuluje ryzyko jego niespłacenia. Oznacza to, że z
góry wiadomo, że część kredytów NIE ZOSTANIE z przyczyn losowych spłacona w
terminie. Na tyle, na ile to jest możliwe, bank ogranicza swoje ryzyko, ale nie
jest w stanie wyeliminować go zupełnie. Nie miałoby to nawet sensu.

Załamanie rynku nieruchomości jest oczywiście jak najbardziej możliwe, czego
dowody były i są widoczne w wielu krajach. Skrajnym przykładem jest pęknięcie
bąbla spekulacyjnego w Japonii w drugiej połowie lat 80-tych ubiegłego wieku.
Tyle że zjawiska bąbli spekulacyjnych powtarzają się na różnych rynkach (zarówno
cebulek tulipanów, akcji internetowych, nieruchomości itp itd) od kilkuset lat.
Trudno jednak obarczać banki winą za tego typu zjawiska.

Może raczej akcjonariuszy tychże, którzy wywierają nieustanną presję na zarządy
by zarządzane przez nich instytucje generowały zyski za wszelką cenę. A kim są
ci akcjonariusze?
To samo tyczy się wszelakich funduszy inwestycyjnych a także tych najbardziej
agresywnych typu hedgem czy private capital. Kim są ich uczestnicy?

PS. Czy Pan Redaktor ma jakiś kredyt? Przeczytaj więcej postów



Temat: ciekawy artykul - Sami płacimy za tę Unię!
Mazur
Przeczytaj Mazura co pisze w tym numerze. Nie mam teraz gazety, ale
z pamięci: on cytuje p. Gilowską, która mówiła, że "pomimo" wejścia
do U. Polska ma wzrost, że straty są dużo większe od wpływów,
patrząc od strony budżetu państwa. O czym już tu i gdzie indziej
mówiono dużo. PRZED Anschlussem. Przytoczyć cyfry. Nie wiem, czy
jest artykuł Mazura w wydaniu sieciowym czy tylko na papierze. Jeśli
nikt tego nie zrobi, postaram się jutro.
W poprzednim numerze ktoś, nie pamiętam, przytaczał książkę pp
Sommera i Marczuka "Poza Unią jest życie" z wyliczeniami nt. strat.
Generalnie wiadomo o stratach przez podwyższanie podatków
państwowych aby zebrać środki na składki do UE i do dwóch banków U.,
straty na finansowanie kredytów współfinansujących projekty U. w
Polsce, koszta opłat wniosków o dopłaty z U.
Dobrze byłoby mieć to zebrane. Brakuje mi wyliczeń dotyczących
kosztów związanych z przejściem wykwalifikowanej siły roboczej od
produkcji i usług do sektora urzędniczego związanego z U.
Może pan Cukiernik, który zaczyna tak:
"Łącznie w latach 2007-13 Polska ma otrzymać 91 mld euro"
www.tomaszcukiernik.pl/
w jego dziale aktualności 25.09.2006 r

Ja od siebie przypomnę, że NRF włożyła w ziemie b. NRD ponad bilion
dolarów prze ponad 10 lat po zjednoczeniu. I ziemie b. NRD
pustoszeją.
Dyskutując o utworzeniu niepodległej U. nie dyskutujemy o zyskach i
stratach, bo one w ogóle w tym rachunku nie mają znaczenia. Ani dla
ueków ani dla polskich patriotów. Ale może policzyć się przyda. Przeczytaj więcej postów



Temat: Są tu jeszcze myślący, choć trochę...?
oleg3 napisał:

> Witaj eliot
>
> Napisałeś „W przeciwieństwie do Stiglitz'a nie mam Nobla z ekonomii, więc
>
> trudno mi polemizować”. Ja również jeszcze -)))) nie mam, ale nie matura
> lecz
> chęć szczera. Nobla zresztą można dostać za głupotę. Moim ulubieńcem (stare
> studenckie czasy – cicha zemsta na pewnym prof. wielbicielu tego noblist
> y)
> jest Gunnar Myrdal. Ten geniusz dostał Nobla za Zarys światowego programu
> walki z nędzą. W książce tej przeciwstawił się wprowadzaniu maszyn
> oszczędzających pracę w krajach niedorozwiniętych gospodarczo – na tej
> podstawie, że ZMNIEJSZAJĄ POPYT NA PRACĘ. Logiczną konsekwencją tego
stanowiska
>
> byłby pogląd, że aby osiągnąć możliwie największą liczbę miejsc pracy, należy
> uczynić pracę tak niewydajną i nieproduktywną, jak tylko się da. Ja jednak
> sądzę, że żyjemy nie po to aby pracować, lecz pracujemy po to aby żyć
(dobrze!)
> .
>
> Wracając do głównego wątku. Moim zdaniem najważniejszy jest mechanizm
> unicestwiający (jakby to nie brzmiało strasznie i nieludzko) nieefektywne
> firmy. Monetaryści mają rację o tyle, że czytelne reguły emisji pieniądza są
> koniecznym warunkiem tego procesu. Ale może się zdarzyć i często tak bywa,
> że „nasze” firmy przegrają z „obcymi”, które korzystaj
> ą z zewnętrznego (w
> stosunku do gospodarki) wsparcia. Jak zaczynamy bronić wszystkich „naszyc
> h”
> firm, to przegra cała „nasza” gospodarka. I tu pojawia się problem
> czyli
> polityk. Ale niestety kończy się ekonomista.
>


Ten mechanizm (unicestwiający) działa, ze hej! Nasze firmy przegrywają bo maja
na głowie i w kieszni nie tylko gilotyne rynku, ale też ( o czym wspomniałes )
nierówny dostęp do finansowania (kredytów), pęta administracyjne i drenaż
łapówkowy. Stąd nagminnpść szarej strefy, a w firmach legalnych nagminność
podwójnej księgowośći czy okrywania rzeczywistych dochodów.
W Polsce brak czytelnych reguł, prawa, równego dostepu do informacji (konik
Stiglitza) itd. Dlatego "wycinanie" (upadłość) polskich firm na polskim rynku
nie do końca, a raczej nie przede wszystkim ma charakter ekonomiczny.
I tu zaczyna sie problem...
Przeczytaj więcej postów



Temat: Są tu jeszcze myślący, choć trochę...?
d_nutka napisała:

> eliot napisał:
>
> >
> > Ten mechanizm (unicestwiający) działa, ze hej! Nasze firmy przegrywają bo
> maja
> > na głowie i w kieszni nie tylko gilotyne rynku, ale też ( o czym
> wspomniałes )
> > nierówny dostęp do finansowania (kredytów), pęta administracyjne i drenaż
> > łapówkowy. Stąd nagminnpść szarej strefy, a w firmach legalnych nagminność
>
> > podwójnej księgowośći czy okrywania rzeczywistych dochodów.
> > W Polsce brak czytelnych reguł, prawa, równego dostepu do informacji (koni
> k
> > Stiglitza) itd. Dlatego "wycinanie" (upadłość) polskich firm na polskim ry
> nku
> > nie do końca, a raczej nie przede wszystkim ma charakter ekonomiczny.
> > I tu zaczyna sie problem...
>
> ...ale nie kończą problemy już istniejące.

Sęk w tym, że mimo szumnych zapowiedzi nikt, zadna opcja polityczne NIE CHCE
tych problemów rozwiązywac. Brak w Polsce siły politycznej stawiającej sobie za
cel interes POLSKI, a nie partyjny czy grupowy. Bliżej nam w mentalności do
krajów i ludów afrykańskich, arabskich, czy bantustanów. Nie ma też w samym
polskim społeczeństwie sił zdolnych do rozumnych zmian systemu. Jest potencjał
buntu, może nawet rewolty, czy rewolucji nawet, ale nie rozumu...
to przykre...
Kraje europejskie i nie tylko juz te problemy w swojej historii przechodziły,
jednym udało sie to rozwiązać innym nie. Te, które przeszły w miarę pozytywnie
znamy jako "kraje rozwiniete", te które nie potrafiły wyjść z zamkniętego kregu
(z różnych powodów) to te pozostałe....

>
> ale ja już chyba nie jestem w temacie
> ale jak się nie ma co się lubi to...itd
>
A nawet jak sie nie lubi to co można zrobić?
Emigrować???
To juz nie w moim wieku...
Pozdrawiam.
Przeczytaj więcej postów



Temat: Co wiecie o animatorach ze SKANES palace
Jęśli mogę coś doradzić to lepiej unikać! A jeśli to niemożliwe? Jak
znasz w miarę francuski, pogadać i pośmiać się. A jak ci się znudzi
to zapytać o system finansowania kredytów od nieruchomości na
prawach szariatu ;) I problem z głowy :D

Przeczytaj więcej postów



Temat: Nowe ? uslugi w Handlo


w skrocie - probuja udawac bank z klasa, wysoka jakosc obslugi,
ciekawa oferta, bezpieczenstwo, a w rzeczywistosci wcale im to
nie wychodzi,


przyznaje Ci racje, ze troszke prowizorycznie to moze wygladac w niektorych
momentach....... no i ta urawnilowka - wszyscy Klienci traktowani jednakowo,
zero zroznicowanych ofert w zaleznosci od..... czegos tam (wiek, aktywa, saldo
- nazywa sie to segmentacja).
Jesli faktycznie scigaja sie na ilosc Klientow (tak jak to ostatnio w PG sie
chwalili) to moze i beda mieli wyniki. Ale pewnie sie zdziwia sie potem, ze ni
choinki nie maga nic na tych rachunkach zarobic.


juz takich bzdur o placeniu Maestro w internecie i
podawaniu pinu na stronach www to naprawde nie slyszalem w zadnym
banku (a pan z callcenter tak mnie poinformowal po pol godzinie
konsultacji z innymi osobami!!! (oddzwonil)),


co do callcenter...... od czasu jak panienka nie bardzo wiedziala o czym mowie
jak zapytalam o kapitalizacje, to juz tam nie dzwonie. W oddziale mozna sie
troszke wiecej dowiedziec i poza tym tam sie przynajmniej ludzie usmiechaja i
nie traktuja Cie jak dziecko =tu Ci przyznaje racje

jak ktos ma
jakikolwiek najmniejszy problem to traktuja go od razu jak
oszusta i zlodzieja (archiwum grupy),


ktos im takie procedury wymyslil (teoria procedur rzadko idzie w parze z
praktyka)

a zabezpieczenie callcenter
wcale mnie nie przekonuje (i nie mozna zablokowac calll center
jak w Lukas, tudziez przelaczyc w tryb - nazwijmy to pasywny,
informacje o koncie, saldo, historia itp. bez mozliwosci
przelewow itd. - w Lukas mozna, czyli klient ktoremu zalezy na
dostepie via telefon ma go, a ten, ktoremu jest to niepotrzebne i
tylko wprowadza dodatkowe ryzyko, eliminuje ten problem);


moze jeszcze dopracuja to....

ponadto
jakies przekrety z systemami informatycznymi, pady, dziwne
operacje itd. (archiwum),


z systemami to sie chyba tak n ie da, zeby nie padaly w ogole. W Mc - bankach z
definicji masz wszystko "sterowane" od strony informatycznej centralnie.....
cetralizacja tez nigdy nie zdala egzaminu.


no i jak komus zalezy na Mc debetowej
lub gorzej kredytowej - to dzieja sie cuda


po prostu maja jakis glupkowaty scoring......
a poza tym...... przeciez dokladnie wiadomo po co wszystkie wieksze banki
tworza tzw "detal" - zeby sciagnac kase z rynku na finansowanie kredytow dla
przedsiebiorstw; wiec rozdawac jej z pewnoscia nie maja ochoty.


skoro mowa o call center - ostatnio znalazlem informacje o
systemie Voive Access Control System - za 21 tys. USD, chodzi o
system oparty na technologii Texas Instruments pozwalajacy na
kontrolowanie dostepu do pomieszczen a identyfikacja jest na
podstawie glosu - tak sobie pomyslalem o bankach, gdyby dodac do
standardowych zabezpieczen podobny system, byloby niezle - w
koncu 21 tys. USD to nie tak wiele dla banku, choc oczywiscie
interesuje nas sama indetyfikacja na podstawie glosu a nie dostep
do pomieszczen


masz moze plus'a gsm ? tam chyba podobna zabawke juz maja.

pozdro
jolka ;)

Przeczytaj więcej postów



Temat: czy obecny system finansowy Kanady (i Polski) jest niedorzeczny?


Jurek Wawro <ju@WYTNIJTO.tenar.plwrites:
Odpowiedziałem na pytanie, które jest jasne i nie prowadzi
do nieporozumień - w przeciwieństwie do tego, które zadałeś.


Niestety odpowiedz na inne pytanie niz zadalem jest tu nieprzydatna.


Bank działa według pewnych zasad, zgodnie z którymi
określa ile środków i jak może zaangażować.


To nieistotne, to sa zupelnie inne rzeczy. Bank komercyjny (przynajmniej
w Polsce) dziala dokladnie tak samo jak NBP, z ta roznica ze nie ma
prawa do emisji pieniedzy. Pytanie o zrodlo finansowania kredytow banku
dokladnie tak samo moze dotyczyc NBP jak i innych bankow i parabankow.


Jeśli jakiś bank komercyjny zwróci się o kredyt,
to prezes NBP nie drapie się
w głowę zastanawiając się - skąd pieniądze.


To zalezy od sumy kredytu. Bywa tak ze kilka bankow tworzy "superbank"
by udzielic jednego kredytu - gdyz same, mimo ze jedne z wiekszych na
swiecie, nie sa w stanie. Czy prezesi drapia sie w glowe? Nie wiem,
moze niektorzy?


| Pytanie brzmi: skad ten bank (tu NBP) ma owe pieniadze wziac: czy ma
| je "dodrukowac" (niekoniecznie w postaci materialnej) czy tez ma je
| wziac z innego zrodla, np. z posiadanych depozytow - a jesli tak, to
| dokladnie z jakiego/jakich zrodel.

Jak już pisałem - mówienie od "drukowaniu pustych pieniędzy"
jest skrótem myślowym. Natomiast używanie słowa "dodrukować"
jako skrótu od tego skrótu to zabieg demagogiczny.


Nie widze tu zadnego. Jakies wyjasnienie? "Dodrukowac" = "dodatkowo
wydrukowac". Zauwaz ze ja nic nie pisalem o pustosci lub pelnosci
owych pieniedzy.


Drukuje się banknoty - wówczas, gdy potrzebne są na wypłaty
gotówkowe.


Stad moj dopisek w nawiasach, niestety plain/text nie przewiduje
wielkich czcionek w boldzie.


Decyzja o druku nie ma więc wiele wspólnego
z tym, o czym dyskutujemy.


Alez ma, dokladnie wszystko. Nie zebym chcial tu pisac o rzeczach
oczywistych, ale wezmy np. taki bilans... Jak wiesz, ma dwie strony.


A ja myślę, że jakiekolwiek rozważania na tej grupie
ogranicza doktrynalizm jej uczestników, połączony
z brakiem umiejętności formułowania argumentów.


Taaak, jasne. Przeciez "ta grupa" to jeden czlowiek (zaraz tam czlowiek,
program w Internecie) o wielu "ja".

Szczerze mowiac myslalem ze przynajmniej rozumiesz (albo uwazasz ze
rozumiesz, i potrafisz napisac) o czym mowila tamta strona WWW.


Zgadza się - nie wykazałem. Informacja ta pochodzi od jednego
z ekonomistów (nie podałem źródła, bo nie pamiętam).


Wiesz co mozna zrobic z takim "dowodem".


Napisałeś, że w naszym kraju sposób zdobywania tytułów
naukowych pozostawia wiele do zyczenia. I trudno się z tym nie
zgodzić - zwłaszcza w takich dziedzinach jak prawo
(oni są nie do pobicia - "profesor prawa" brzmi prawie jak "idiota")
i ekonomia.


Nie znam zadnego profesora prawa, ale generalnie nie rozroznialbym
tu dziedzin nauki, sytuacja jest chyba wszedzie podobna i watpie by
w prawie moglo byc gorzej.


Może się mylę - wskaż może dorobek naukowy L. Balcerowicza,
który przyczynił się do nadania takiego tytułu.


Tak jak napisalem, nie interesuje mnie to (ani jego tytul naukowy nie
ma dla mnie zadnego znaczenia). Licza sie rzeczywiste czyny, nie tytuly.

Przeczytaj więcej postów



Temat: czy obecny system finansowy Kanady (i Polski) jest niedorzeczny?
Krzysztof Halasa napisał(a):


| Odpowiedziałem na pytanie, które jest jasne i nie prowadzi
| do nieporozumień - w przeciwieństwie do tego, które zadałeś.

Niestety odpowiedz na inne pytanie niz zadalem jest tu nieprzydatna.

| Bank działa według pewnych zasad, zgodnie z którymi
| określa ile środków i jak może zaangażować.

To nieistotne, to sa zupelnie inne rzeczy. Bank komercyjny (przynajmniej
w Polsce) dziala dokladnie tak samo jak NBP, z ta roznica ze nie ma
prawa do emisji pieniedzy. Pytanie o zrodlo finansowania kredytow banku
dokladnie tak samo moze dotyczyc NBP jak i innych bankow i parabankow.


Przecież dokładnie to samo napisałem.
I tak samo w przypadku NBP, jak w przypadku banków pytanie
o to, czyje pieniądze pozyczają prowadzi do nieporozumień.
Bank ma zachować pewne normy bezpieczeństwa i to wszystko
(odmienny pogląd prowadzi do tzw. "złotej reguły bankowej",
która ma jedynie teoretyczne znaczenie).

[...]


| Jak już pisałem - mówienie od "drukowaniu pustych pieniędzy"
| jest skrótem myślowym. Natomiast używanie słowa "dodrukować"
| jako skrótu od tego skrótu to zabieg demagogiczny.

Nie widze tu zadnego. Jakies wyjasnienie? "Dodrukowac" = "dodatkowo
wydrukowac". Zauwaz ze ja nic nie pisalem o pustosci lub pelnosci
owych pieniedzy.


Wprost nie - ale Twoja wypowiedź sugeruje taką właśnie sytuacje.


| Decyzja o druku nie ma więc wiele wspólnego
| z tym, o czym dyskutujemy.

Alez ma, dokladnie wszystko. Nie zebym chcial tu pisac o rzeczach
oczywistych, ale wezmy np. taki bilans... Jak wiesz, ma dwie strony.


Rozumiem, że według Ciebie każdy kredyt z NBP dla rzadu
musiałby drukować, czy dodrukować banknoty?
Przecież nie jest tak, ze NBP dysponuje jedynie gotówką!


| A ja myślę, że jakiekolwiek rozważania na tej grupie
| ogranicza doktrynalizm jej uczestników, połączony
| z brakiem umiejętności formułowania argumentów.

Taaak, jasne. Przeciez "ta grupa" to jeden czlowiek (zaraz tam czlowiek,
program w Internecie) o wielu "ja".


Cóż - opisałem swoje wrażenia.


Szczerze mowiac myslalem ze przynajmniej rozumiesz (albo uwazasz ze
rozumiesz, i potrafisz napisac) o czym mowila tamta strona WWW.


A ja byłem przekonany, że rozumiesz, albo
uważasz, że rozumiesz jaką rolę ma w systemie bankowym bank centralny.
I co?
Jesteśmy od tego mądrzejsi?
Może jednak spróbujemy dojść do jakiegoś porozumienia?
Podkreślę jeszcze raz: nie chodzi o żadne "drukowanie pieniędzy",
tylko o kreację pieniądza w systemie bankowym.
A ta jest związana z kredytami.
To zaś - ile pieniędzy może pozyczyć bank (także centralny)
zależy od wielu czynników, które muszą być brane pod uwagę.
Uproszczenie tego zagadnienia do prostego pytania:
czyje pieniądze jest moim zdaniem pozbawione sensu.


| Zgadza się - nie wykazałem. Informacja ta pochodzi od jednego
| z ekonomistów (nie podałem źródła, bo nie pamiętam).

Wiesz co mozna zrobic z takim "dowodem".


A wiesz co można zrobić z taką argumentacją?
Nie pamiętałem źródla - więc wskazałem
argument odwołujący się do wskaźników rotacji
oraz proporcji podaży pieniądza do PKB.
Zdaję sobie sprawę, że to pozwala jedynie na postawienie
hipotezy. Obiecałem więc znaleźć odpowiednie dane.
Czego się więc czepiasz?


Nie znam zadnego profesora prawa, ale generalnie nie rozroznialbym
tu dziedzin nauki, sytuacja jest chyba wszedzie podobna i watpie by
w prawie moglo byc gorzej.


Miałem ostatnio do czynienia z wieloma prawnikami.
Reguła: im wyżej tym więcej głupoty - to podsumowanie tych kontaktów.
Ostatecznie przekonał mnie list profesury do prezydenta
w sprawie nowelizacji KPK. Czegoś równie głupiego trudno
byłoby znaleźć.


| Może się mylę - wskaż może dorobek naukowy L. Balcerowicza,
| który przyczynił się do nadania takiego tytułu.

Tak jak napisalem, nie interesuje mnie to (ani jego tytul naukowy nie
ma dla mnie zadnego znaczenia). Licza sie rzeczywiste czyny, nie tytuly.


A wiesz co można zrobić z taką argumentacją?

Jurek

Przeczytaj więcej postów



Temat: Bankowcy ostrzegają - ceny mogą dramatycznie spaść
Bankowcy ostrzegają - ceny mogą dramatycznie spaść
Gazeta Bankowa 31/03/08
"Przyczyny wystąpienia kryzysu subprime mogą wystąpić również w
Polsce. Analogicznie do sytuacji w Stanach Zjednoczonych kilkuletni
wzrost wartości nieruchomości wykreował oczekiwanie wśród
kredytobiorców co do zwiększenia wartości nieruchomości w
przyszłości. Ponadto większość kredytów hipotecznych w Polsce jest
indeksowanych rynkowymi stopami procentowymi. W sytuacji zwiększenia
wartości stóp procentowych może zmniejszyć się dostęp do nowych
kredytów, co spowoduje spadek popytu na rynku mieszkaniowym i może
przyczynić się do spadku wartości nieruchomości. Jednocześnie
zwiększenie kosztów odsetkowych obsługi kredytów może doprowadzić do
zwiększenia stopy niewypłacalności dłużników i większej liczby
windykacji. Efektem może być zwiększenie podaży na rynku
mieszkaniowym i wystąpienie spadku wartości nieruchomości.
Uruchomiony zostanie wówczas podobny mechanizm sprzężenia zwrotnego
jak w Stanach Zjednoczonych.

W Polsce obecny jest ponadto dodatkowy element ryzyka praktycznie
niewystępujący w Stanach Zjednoczonych. Kredyty hipoteczne
denominowane w walutach obcych stanową ponad 50 proc. wszystkich
kredytów hipotecznych. Dominującą walutą jest frank szwajcarski -
CHF. W przypadku osłabienia PLN zwiększą się koszty obsługi długu w
CHF. Większość dłużników ocenia swoją wypłacalność w oparciu o
bieżącą wielkość odsetek. Natomiast nie uwzględnia potencjalnego
osłabienia PLN. Problemy na rynku hipotecznym związane z osłabieniem
waluty krajowej występowały wcześniej w krajach europejskich przed
wprowadzeniem EUR.

Pierwsze sygnały ostrzegawcze możemy już obserwować na rynku
polskim. Nastąpiło wyhamowanie wzrostu cen i zmniejszyła się
płynność na rynku mieszkaniowym. Poszczególne banki odnotowują
wzrost szkodowości w segmencie kredytów hipotecznych. Przez wiele
ostatnich lat obserwowaliśmy nadpłynność w polskim systemie
bankowym, jednak od kilku miesięcy możemy zaobserwować
intensywniejsze poszukiwanie finansowania kredytów hipotecznych na
rynku, na przykład poprzez zwiększenie atrakcyjności depozytów.
Trudności z pozyskaniem środków na pokrycie strat kredytowych były
jedną z przyczyn pogłębienia kryzysu subprime.
W Stanach Zjednoczonych w ostatnich kilku latach zwiększały się
koszty utrzymania. Również w Polsce możemy zaobserwować wzrost w tym
obszarze: przewidywany znaczny wzrost kosztów energii, wzrost
inflacji i w konsekwencji wzrost stóp procentowych. Co prawda efekt
ten jest częściowo kompensowany poprzez wzrost płac, który jednak z
kolei przyczyni się do dalszego wzrostu inflacji.

Z uwagi na to, że prawie wszystkie kredyty hipoteczne w Polsce są
indeksowane stopami rynkowymi, ryzyko wystąpienia kryzysu w polskim
systemie bankowym jest większe. W przypadku "przeniesienia" kryzysu
subprime do Europy może nastąpić odwrót od rynków rozwijających się
i pomimo zwiększania stóp procentowych w Polsce złotówka może
stracić na wartości. Byłby to wtedy najczarniejszy scenariusz.
Wówczas wzrosną koszty obsługi kredytów nie tylko denominowanych w
PLN, ale również w CHF, co może doprowadzić do spadku popytu i
pojawienia się dodatkowej podaży na rynku mieszkaniowym. Wówczas
ceny nieruchomości mogą dramatycznie spaść."
Przeczytaj więcej postów



Temat: "Economist": przed Tuskiem długa i trudna refor...
>jesli nastapi globalny kryzys gospodarczy to jest absurdem upatrywac
> jakiejs winy polakow za spadek koniunktury w polsce

Rozumiem.
Czyli jak zawsze zawsze: ONI sa winni a obwinianie siebie to absurd.



> oszczedzmy sobie przynajmniej tematu polskiej polityki. <

Dlaczego?
Poniewaz rozliczamy efektow rzadow liberalow?
Pamietam, ze nie oszczedzales sie w temacie polskiej polityki
rozliczajac rzady PiSu ...




> taaaak? a ja slyszalem o 5%. chyba ze myslisz o kartach
>kredytowych dla idiotow

Sadzisz wiec jednak , ze polski podatnik nie placi
30% "inwestorowi", ktory kupil zlotowki na obligacje placac swoja
waluta?




> Statystyki bankowe uspokajają: odsetek niespłacanych w terminie
>kredytów jest najniższy od lat i nie przekracza 4-5 proc., zaś
>pensje Polaków, które poszły w
> górę średnio o 10 proc., dają szansę, że wyższe raty nie położą
>kredytobiorców na łopatki.

> tyle o fakach. reszta to niepewne przewidywania i spekulacje


A to moj cytat ZTEGO SAMEGO artykulu:

..."A to jeszcze nie koniec podwyżek .... aż 55 proc. osób
pożyczających pieniądze przeznacza ponad połowę swoich dochodów na
stałe płatności"...

Porownujac nasze dwa cytaty, ktory wedlug ciebie jest "niepewnymi
przewidywaniami i spekulacja" a ktory FAKTAMI?

Podpowiedz pomocnicza:
1)PONAD POLOWA polskich pozyczkobiorcow przeznacza PONAD POLOWE
swoich dochodow na splate pozyczki.
2)PONAD 70 % amerykanskich pozyczkobiorcow posiada stale
oprocentowanie pozyczek i przeznacza na splate MNIEJ NIZ 28% swojego
dochodu.

Jestes tam jeszcze Bush_? :) :) :)
BUM.



> > Pozyczki kosztuja Polske obecnie ok. 30%.
>
> to zwykla i razaca nieprawda.


„Czy moge prosic o wieksza precyzje? czy to twierdzenie ma oparcie w
danych czy raczej jest wyrazeniem opinii na temat tego co powinno
sie dziac wg ZALOZONEJ TEORII ?" ;)



> nie. zarobki rosna i nominalne i realne.


„Czy moge prosic o wieksza precyzje? czy to twierdzenie ma oparcie w
danych czy raczej jest wyrazeniem opinii na temat tego co powinno
sie dziac wg ZALOZONEJ TEORII ?" ;)



> to prawda. ale wiesz co to takze oznacza? to oznacza ze fed okrada
>oszczednych zeby ratowac rozrzutnych i bezmyslnych. skutki? same
>przyjda

No to jeszcze raz az do zrozumienia:

"70 % amerykanskich pozyczek ma STALE OPROCENTOWANIE a to oznacza,
ze bombardowania gotowka PRAKTYCZNIE oznaczaja ekspresowa splate
INFLACJA pozyczek tych pozyczkobiorcow"

(podpowiedz pomocnicza: oszczedni to sa ci, ktorzy biora
konwencjonalne pozyczki ze STALYM, choc poczatkow wyzszym
oprocentowaniem a rozrzutni to sa ci, ktorzy brali subprime ze
ZMIENNYM oprocentowaniem)




> > >>istotny jest problem i jego przyczyny a nie styl.
> >
> > TAK. Dostalem juz od ciebie zdumiewajaca w „logice” lekcje w
> sprawie Behemotki u Poganow:
> chamstwem jest krytyka polskich liberalow, „chamstwem” jest
>tez niezgoda na chamski antyamerykanizm i personalne ataki ...
> nie chce rozgrzebywac tamtego przypadku. mam jego swoja ocene ale
>jej napisanie nic dobrego tu nie wniesie.

Tez odpuszcze ale dopowiem, ze owczesne twoje dzialanie ..."niczego
dobrego nie wnioslo" patrz dzisiejszy poziom, uczestnictwo i
tematyka tego forum.... Ufffff!



> no - jesli zatem stopy nbp spadna to spadnie tez oprocentowanie
>kredytow

Watpie. Oprocentowanie kredytow zalezy od kosztow pozyskania
kapitalu na finansowanie kredytow (poziom pozyczek wlasnie
przewyzszyl poziom lokat bankowych) oraz od ukladu popyt/podaz.
To wypada w Polsce coraz gorzej.



>o jakosc moich aktualnych inwestycji pogadamy za pare lat.

Z PRAWDZIWA przyjemnoscia powroce do tego tematu ! :)







Przeczytaj więcej postów



Temat: Pomnik Edwarda Gierka
1.Dlaczego nie?!...tez jak okupanci komunistyczni budowal na chwale
tym razem brunatno-czerwonego okupanta - pozostawiam BEZ KOMENTARZA,
aczkolwiek państwo pod nazwą PRL było UZNANE MIĘDZYNARODOWO, miało
swoje placówki dyplomatyczne za granicą i prowadziło handel
międzynarodowy.
2.Te dwa miliony wyzy zalozylo "szczesliwe rodziny" od Glasgow po
Neapol - piszesz o ostatnich kilku latach ??? To pełna zgoda między
nami, gdyż jeżeli odnosisz się do lat 70-tych to po prostu kłamiesz!
3.W latch siedemdziesiatych przecietny Polak zarabial 30$-dzisiaj
1200$ - ni moja wina, że amerykańce jak szaleni produkują papierowe
dolary w miliardach sytuję z wczoraj - "Fed zapowiedział
przeznaczenie dodatkowych 25 mld USD na finansowanie kredytów dla
rynku pierwotnego" - czyli po prostu dadzą świerzytkie, nowe dolary
na rynek. I Ty chciałbyś,zeby dalej były takie same seny w
dolarach??? To pisz do FEDu, żeby wstrzymali druk dolarów!
5.nie jestem zwolennikiem Balcerowicza ale porownywanie go do nieuka
Gierka przekracza moja wyobraznie - a to znasz??? -"Wielki
Ekonomista urodził się w małej miejscowości Lipno. Wreszcie
rozpoczął studia w Szkole Głównej Planowania i Statystyki. była
kuźnią PRL-owskich kadr. W środowisku naukowym SGPiS była traktowana
z przymrużeniem oka chociażby dlatego, że sama nazwa uczelni mówiła
jaki ustrój będą budować jej absolwenci. Szkoła Główna Planowania i
Statystyki była szkołą główną centralnego planowania czyli ręcznego
sterowania gospodarką. Tak więc już na etapie wyboru uczelni Leszek
Balcerowicz dokonuje jasnego wyboru ideologicznego. Będzie należał
do elity centralnie planującej budowę socjalizmu. Bohater naszej
opowieści podejmuje studia na kierunku Handel Zagraniczny, który był
obiektem westchnień wszystkich młodych karierowiczów PRL. Po
ukończeniu tego kierunku (i obowiązkowym zapisaniu się do PZPR)
można było liczyć na pracę w którejś z central handlu zagranicznego
a w ówczesnych czasach taka robota to było prawdziwe
Eldorado.Jeszcze przed ukończeniem studiów tj. w 1969 roku młody
Leszek B. zgłasza akces do PZPR i po rocznym stażu zostaje przyjęty
w poczet członków tej „prestiżowej” organizacji (nr legitymacji
6165). Balcerowicz rozpoczyna karierę „naukową” na SGPiS („naukową”
w cudzysłowie ponieważ podobno treść jego twórczości z tego okresu
nie nadaje się do przytaczania). W roku 1978 jego kariera wchodzi w
nowy okres. Zaproponowano mu wyższe stanowisko w nowym miejscu
pracy. Ofertę przyjmuje i podejmuje pracę w Instytucie Podstawowych
Problemów Marksizmu-Leninizmu przy KC PZPR. Nic nie wiadomo na temat
tego, czy Leszek rozwiązał jakiś problem marksizmu..." -jak jesteś
przeciwko komunistom, to mister Leszek Balcerowicz POWINIEN BYĆ
TWOIM PIERWSZYM (!!!!!!!!!!)WROGIEM.



Przeczytaj więcej postów



Temat: Powtórka z USA?
Powtórka z USA?
Z uwagi na to, że prawie wszystkie kredyty hipoteczne w Polsce są indeksowane
stopami rynkowymi, ryzyko wystąpienia kryzysu w polskim systemie bankowym jest
większe. W przypadku „przeniesienia” kryzysu subprime do Europy może nastąpić
odwrót od rynków rozwijających się i pomimo zwiększania stóp procentowych w
Polsce złotówka może stracić na wartości. Byłby to wtedy najczarniejszy
scenariusz.

Pierwsze sygnały ostrzegawcze możemy już obserwować na rynku polskim.
Nastąpiło wyhamowanie wzrostu cen i zmniejszyła się płynność na rynku
mieszkaniowym. Poszczególne banki odnotowują wzrost szkodowości w segmencie
kredytów hipotecznych. Przez wiele ostatnich lat obserwowaliśmy nadpłynność w
polskim systemie bankowym, jednak od kilku miesięcy możemy zaobserwować
intensywniejsze poszukiwanie finansowania kredytów hipotecznych na rynku, na
przykład poprzez zwiększenie atrakcyjności depozytów. Trudności z pozyskaniem
środków na pokrycie strat kredytowych były jedną z przyczyn pogłębienia
kryzysu subprime.

W Stanach Zjednoczonych w ostatnich kilku latach zwiększały się koszty
utrzymania. Również w Polsce możemy zaobserwować wzrost w tym obszarze:
przewidywany znaczny wzrost kosztów energii, wzrost inflacji i w konsekwencji
wzrost stóp procentowych. Co prawda efekt ten jest częściowo kompensowany
poprzez wzrost płac, który jednak z kolei przyczyni się do dalszego wzrostu
inflacji.

biznes.onet.pl/13,1478338,prasa.html
Tak Wszyscy piszą, że gospodarka USA upada i tylko będzie recesja.
A tym czasem zauważyłem, w danych na www.cia.gov , że USA w 3 lata zmniejszyła
dług publiczny z 65% (w 2004 r.) do 37% (w 2007 r.), a dokonać czegoś takiego
w tak krótkim czasie to naprawdę nie lada wyczyn. Niemcy i Francja w tym samym
czasie (2004 r.) też miały taki sam dług publiczny i na takim samym pozostały,
a USA w tym czasie spłaciła ponad 0,4 swojego długu. To oznacza, że gospodarka
USA jest w całkiem dobrym stanie.
Misc , 06.04.2008



Wzrasta zadłużenie obywateli i gospodarstw domowych. W sumie jesteśmy winni
bankom ok. 210 mld zł.

Na razie aż na 10 mld zadłużyli się Polacy tylko na kartach kredytowych. Do
końca 2008 r. dług ten może wzrosnąć nawet do 15 mld zł, a to jeden z
najdroższych kredytów. Do tego mamy ok. 10 mld zadłużenia na rachunkach
bankowych, nieco ponad 70 mld zł w kredytach konsumpcyjnych i ponad 121 mld w
kredytach hipotecznych. Do końca 2008 r. kredyty hipoteczne mają wzrosnąć o
kolejne 70 mld zł. Co łącznie dawałoby kwotę zadłużenia Polaków i gospodarstw
domowych na koniec 2008 r. na poziomie blisko 300 mld zł. Czy to dużo czy nie?
Czy warto podnosić alarm, przecież wiele krajów świata, wiele nowoczesnych
gospodarek jest znacznie bardziej zadłużonych. Anglicy tylko na samych kartach
kredytowych mają zadłużenie blisko 270 mld zł, Amerykanie ponad 900 mld zł w
przeliczeniu na polską walutę. Bardziej od nas zadłużeni są: Grecy, Włosi,
Hiszpanie czy Portugalczycy.

Toniemy w długach. Pożyczamy nawet w internecie. Zadłużenie na kartach
kredytowych rośnie w ostatnich latach o blisko 50 proc. rocznie. Podobnie
rzecz się ma z kredytami hipotecznymi, a kredyty gotówkowe rosną o ok. 30
proc. rocznie.

W 2007 r. wzięliśmy z banków ok. 60 mld zł. Obecnie mamy już ponad 1,1 mln zł
kredytów. A rosnące jeszcze do niedawna lawinowo ceny mieszkań i rosnące
koszty kredytów powodują, że musimy pożyczać coraz większe sumy.

Pożyczamy coraz więcej w walutach zagranicznych, zwłaszcza w coraz tańszym
franku szwajcarskim. W 2007 r. w polskiej walucie pożyczyliśmy ok. 30 mld zł,
w walutach obcych 24 mld zł. Ale w 2008 r. proporcje mogą być odwrotne. Trudno
się dziwić młodym, dobrze zarabiającym Polakom, że chcą mieszkać w ładnym
domku na przedmieściu i biorą kredyt na 40-50 lat i nie myślą dziś o widmie
kryzysu, recesji i zdecydowanie wierzą reklamom. Jednak blisko 1,2 mln Polaków
ma bardzo poważne kłopoty ze spłatą zadłużenia i ta liczba stale rośnie. Ok. 7
mld zł to są zaległości Polaków wobec wierzycieli. Co będzie gdy stopy
procentowe wzrosną po raz ósmy czy dziesiąty z rzędu w tym roku, do poziomu
8-9 proc.?


pożyczam ile się da, włącznie z hipotecznym, co państwo zrobi milionom dłużników
Nasze rządy nie wywalą na bruk "biednych" dłużników tylko spłacą (umorzą)
nasze zadłużenie milionów wyborców. Znacie to: Masz dług 1000 zł to twój
problem, ale jak masz dług kilkaset tysięcy to strach i problem banków i państwa!?
He 06.04.2008
Przeczytaj więcej postów



Temat: DLACZEGO TW. KREDYTY=LOKATY JEST BLEDNE?
stymulowanie konsupcji jako "pułapka"dla DZIECIAKA
maksimum napisał:
> Najpierw jak wyglada sprawa kredyty=lokaty w bankach komercyjnych.
> Kazdy bank musi miec rezerwe w baku centralnym.
> Poza tym ok 10% lokat jest zawsze trzymanych w banku dla utrzymania
> plynnosci,czyli aktualnie kredyty sa nizsze od lokat,chyba ze w okresie duzej
> podazy pieniadza bank komercyjny zadluzy sie w banku centralnym na akcje
> kredytowa.
> Kto udziela kredytow?
> W USA niemalze kazdy.
> Kazdy wiekszy producent oraz kazdy wiekszy sprzedawca detaliczny.
> Ostatnio kupowalem drukarke.Poszedlem do Radio Shack i na miejscu wyrobili
mnie
>
> karte kredytowa z limitem ok 3,000.
> Poszedlem do PC Richards i tez na miejscu wyrobili mnie karte kredytowa,choc
> mialem gotowke i wlasna karte kredytowa.
> Kupujesz dzisiaj i placisz za miesiac albo ratami przez rok.
> Domy i biznesy sa sprzedawane poprzez kredyt dawany przez wlasciciela.
> Dlaczego w Stanach oszczednosci sa znikome a kredyty bardzo wysokie?
> Wlasnie dlatego,ze nie TYLKO banki daja kredyty.
> Dostajesz kredyt nie pod lokaty,lecz pod przyszle dochody

Po pierwsze, karty zakupowe sklepów, które najczęsciej są wydawane, tak
naprawdę obsługuje bank świadczący usługi dla sklepu.
Czyli, Ty nawet nie wiedząc, zaciągasz kredyt bankowy kupując na kredyt takiej
karty i to Twoje zadłużenie z kary wchodzi statystyką do ogólnej sumy kredytu w
krajowym systemie bankowym.

Pod drugie, nawet kredyt udzielany wyłacznie przez podmiot gospodarczy bez
udziału banku, też zawiera się w mojej formule :
KREDYTY=LOKATY w szerokim sensie. Zwróć uwagę na to moje sformułowanie "lokaty
w szerokim sensie".
Przykład 1.
Bank z relatywnie wysokimi kapitałami własnymi, mający część kapitałów własnych
finansujących udzielane kredyty, traktuje ową wspomnianą cześć kapitałów
własnych jako "lokatę w szerokim sensie". Ten bank mógłby wykorzystać ową część
kapitału własnego na budowę nowych placówek (ściagających np. nowych
oszczęczajacych), jednak wykorzystuje to na finansowanie kredytów i ta część
kapitału własnego odzwierciedla dokładnie formę lokaty finansujacej równowatą
sumę udzielonych kredytów.
Przykład 2.
Przedsiebiorstwo z relatywnie wysokimi kapitałami własnymi, posiada część
kapitałów własnych finansujących udzielane kredyty kupieckie (w
przedsiebiorstwach, te udzielone kredyty kupieckie to pozycja aktywów pod znaną
nazwą "należności"). Ta część kapitałów własnych, która finansuje owe
należności, to również forma "lokaty w szerokim sensie". Tak jak we
wcześniejszym przykładzie, te "lokaty w szerokim sensie" to ODŁOŻONA W CZASIE
KONSUMPCJA/INWESTYCJA przedsiębiorstwa Z WYPRACOWANEGO DOCHODU, na rzecz
sinansowanie czyjejś konsumpcji/inwestycji na kredyt.

Gdybyś rozpatrywał globalnie cały system owych podmiotów gospodarczych (i
konumpcyjnych), dostrzegłbyś, że ZOBOWIĄZANIA OGÓLEM w tym systemie równają się
NALEŻNOŚCIOM OGÓLEM.
Czyli wg tłumaczonej przeze mnie, od lat, zależności :
jeśli pan X mógł zwiększyć globalną konsumpcję/inwestycję o zakup na kredyt,
to tylko dzięki temu, że pan Y zrezygnował z TOŻSAMEJ WARTOŚCIOWO części
konsumpcji/inwestycji i stworzył lokatę finansującą konsumpcję/inwestycję pana
X .
Jeśli spojrzysz na to w ten sposób, dostrzeżesz wreszcie jak na dłoni,
chwilowość keynsowskich manipulacji i niezależność długofalowego wolumenu
globalnego popytu od zabaw pieniądzem. Dostrzeżesz też pierwotność wytwarzania
towarów i usług nad ich konsumowaniem i dostrzeżesz wreszcie sztukę zwiększania
produktywności jak podstawowy czynnik rozwoju - zamiast podniecania się
konsumpcją. Każdy, od nędzarza do bogacza chciałby zwiększać konsumpcję -
każdy, od od nędzarza do bogacza dostrzega ograniczenia we własnej
produktywności, stojące na przeszkodzie nieograniczonego zwięszania konsumpcji.
Stąd też, stymulowanie konsumpcji jest jednym z najbardziej kretyńskich mitów
XX wieku - na pułapkę myślową dla przedszkolaków załapało się
tysiące "naukowców" i ideologów.

Przeczytaj więcej postów



Temat: Drogowa eurokołdra coraz krótsza...
Drogowa eurokołdra coraz krótsza...
Eurokołdra coraz krótsza

Za unijne miliardy na lata 2007-13 nie da się już zbudować tego, co
zaplanował rząd. Powód? Rosnące ceny materiałów budowlanych i robocizny. Rząd
zastanawia się, jak ratować program budowy dróg, oczyszczalni czy lotnisk

Fot. Jerzy Gumowski / AG

Plany inwestycyjne robione w roku 2006 na lata 2007-13 już legły w gruzach.
Nic nie grozi inwestycjom już realizowanym - umowy na nie są zawarte w cenach
sprzed hossy budowlanej.

Jeszcze w maju ub.r. koszt budowy kilometra autostrady w Polsce był szacowany
na około 5 mln euro. Teraz jest już o milion euro wyższy - wszystko z powodu
braku materiałów budowlanych, odpływu pracowników z Polski i rosnących płac
na budowach. Podobnie jest z inwestycjami kolejowymi, budową oczyszczalni czy
remontami, które planowaliśmy za dotacje z UE.

Rząd stoi przed jedną z najtrudniejszych decyzji związanych z pieniędzmi z
Unii: czy rezygnować z części projektów, które mieliśmy finansować za euro,
czy może listę projektów zostawić bez zmian, ale za to w następnych latach
dokładać do inwestycji więcej z kieszeni podatników.

Jeszcze przed rokiem za 67 mld euro z Unii na lata 2007-13 planowaliśmy
budowę m.in. 636 km autostrad, 1310 km dróg ekspresowych i kilkudziesięciu
nowoczesnych oczyszczalni ścieków. Dziś, pomimo że pula pieniędzy do wydania
jest ta sama, wzrost cen może spowodować zmiany na listach projektów
finansowanych z Unii.

- Listy projektów, które mają dostać dofinansowanie, robiliśmy z założeniem,
że wkład własny Polski w inwestycje jest na najniższym, 15-proc. poziomie.
One powstawały w momencie, gdy materiały i wykonawstwo było znacznie tańsze.
Teraz koszty inwestycji poszły w górę nawet o 30-50 proc. - mówi Grażyna
Gęsicka, minister rozwoju regionalnego.

Co można zrobić, żeby udało się sfinansować wszystkie zaplanowane przez rząd
inwestycje? Można zwiększyć udział własny w projektach unijnych z najniższego
(15 proc.) do wyższego, nawet do 50 proc. Brakujące pieniądze trzeba będzie
wyłożyć z własnej kieszeni, pożyczyć (czyli zwiększyć deficyt budżetu
centralnego i samorządowych) albo znaleźć partnera do inwestycji np. zaprosić
do budowy autostrad, oczyszczalni czy wodociągów firmy prywatne.

Na razie nie wiadomo, o ile musiałoby wzrosnąć zadłużenie, by zbudować to, co
zaplanowaliśmy. Ale tylko w ramach programu operacyjnego Infrastruktura i
Środowisko (tam jest gros pieniędzy na drogi, koleje czy lotniska) wkład
własny, publiczny i prywatny, w latach 2007-13 miał wynieść 8,2 mld euro.

- Dziś w ministerstwie analizujemy, które rozwiązanie jest najlepsze: czy
zmniejszenie dotacji na projekty tak, żeby starczyło na wszystkie zaplanowane
wcześniej, czy rezygnacja z części projektów. Należy rozważyć też pozyskanie
innych źródeł finansowania: kredytów albo kapitału prywatnego - mówi minister
Gęsicka. Już wkrótce ten dylemat trafi pod obrady rządu. - Osobiście sądzę,
że nie wszystkie inwestycje muszą mieć dofinansowanie z Unii w wysokości 85
proc. Powinniśmy postawić na więcej projektów przy mniejszym
współfinansowaniu, ale realizowanych z dużym udziałem kapitału prywatnego -
mówi minister Gęsicka.

Ale wypełnienie luki kapitałowej przez prywatne firmy nie jest takie
oczywiste. One nie palą się dziś do inwestycji z samorządami czy państwem, bo
ustawa o partnerstwie publiczno-prywatnym z 2005 r. jest tak skomplikowana,
że zgodnie z jej literą do dziś nie powstał żaden wspólny projekt. - Nawet
jeśli ustawa się zmieni, obawiam się, że niełatwo będzie zachęcić partnerów
prywatnych do współpracy, bo już realizują sporo kontraktów. PPP musiałoby
być bardzo atrakcyjne, a w nowej ustawie się na to nie zanosi - mówi
Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek z Lewiatana.

Przed ważną decyzją, jak zasypać dziurę w funduszach, stoją dziś samorządy.
Mają do wydania 16 mld euro na rozwój. Muszą wybrać - czy szukać dodatkowych
pieniędzy na dofinansowanie inwestycji, czy zmniejszyć ich liczbę.

- Trzeba jak najszybciej zabrać się do szukania pieniędzy, żeby zbudować to,
co jest niezbędne. Inaczej regiony popełnią gospodarcze harakiri. Dziś już
nie stać nas na to, żeby nie inwestować - mówi Janusz Piechociński, radny
sejmiku mazowieckiego z PSL, w poprzedniej kadencji Sejmu szef sejmowej
komisji infrastruktury.

I ostrzega: - Kiedy pieniędzy jest mało, trzeba staranniej dobierać
inwestycje, które będą realizowane. Np. lepiej doinwestować istniejące już
lotniska, zamiast budować nowe - twierdzi.

Czy samorządom uda się znaleźć dodatkowe pieniądze na wkład własny? - Jestem
przekonany, że tak. Wiemy, że ceny rosną. Rozważaliśmy, czy samorządy nie
powinny znaleźć więcej pieniędzy na inwestycje niż tylko 15 proc. wkładu
własnego - mówi Piotr Borys, członek zarządu województwa dolnośląskiego. -
Szukamy też oszczędności, żeby pieniędzy wystarczyło na jak największą liczbę
projektów. Przy budowie sal gimnastycznych i boisk dla szkół rozważamy np.
zorganizowanie wspólnego przetargu i zamówienie projektu i budowy dziesięciu
sal gimnastycznych i stu boisk naraz. To może obniżyć koszty przedsięwzięcia
nawet o 30 proc. - mówi Borys.


Źródło: Gazeta Wyborcza
Przeczytaj więcej postów



Temat: DLACZEGO TW. KREDYTY=LOKATY JEST BLEDNE?
darr.darek napisał:

> Po pierwsze, karty zakupowe sklepów, które najczęsciej są wydawane, tak
> naprawdę obsługuje bank świadczący usługi dla sklepu.

Nie ma znaczenia kto obsluguje kredyt.Wazna jest to,kto go daje,a daje go
producent,ktory jednoczesnie jest sprzedawca.

> Czyli, Ty nawet nie wiedząc, zaciągasz kredyt bankowy kupując na kredyt
takiej
> karty i to Twoje zadłużenie z kary wchodzi statystyką do ogólnej sumy kredytu
>w krajowym systemie bankowym.
> Pod drugie, nawet kredyt udzielany wyłacznie przez podmiot gospodarczy bez
> udziału banku, też zawiera się w mojej formule :
> KREDYTY=LOKATY w szerokim sensie. Zwróć uwagę na to moje
sformułowanie "lokaty w szerokim sensie".
> Przykład 1.
> Bank z relatywnie wysokimi kapitałami własnymi, mający część kapitałów
własnych
> finansujących udzielane kredyty, traktuje ową wspomnianą cześć kapitałów
> własnych jako "lokatę w szerokim sensie". Ten bank mógłby wykorzystać ową
część kapitału własnego na budowę nowych placówek (ściagających np. nowych
> oszczęczajacych), jednak wykorzystuje to na finansowanie kredytów i ta część
> kapitału własnego odzwierciedla dokładnie formę lokaty finansujacej równowatą
> sumę udzielonych kredytów.

Ty caly czas mowisz o banku,ktory udziela wiecej lub mnie kredytow,a ja mowie
o producentach czy osobach prywatnych ktorzy udzielaja ludziom kredytow pod
PRZYSZLE DOCHODY.
Sprzedaje dom ktory jest wart 100,000 ,biore od kupujacego 30,000 a reszte
bedzie mnie on splacal na raty ze swoich dochodow.
TAK CIEZKO CI TO POJAC,ZE NIE TYLKO BANKI UDZIELAJA KREDYTOW?

> Przykład 2.
> Przedsiebiorstwo z relatywnie wysokimi kapitałami własnymi, posiada część
> kapitałów własnych finansujących udzielane kredyty kupieckie (w
> przedsiebiorstwach, te udzielone kredyty kupieckie to pozycja aktywów pod
znaną
> nazwą "należności"). Ta część kapitałów własnych, która finansuje owe
> należności, to również forma "lokaty w szerokim sensie". Tak jak we
> wcześniejszym przykładzie, te "lokaty w szerokim sensie" to ODŁOŻONA W CZASIE
> KONSUMPCJA/INWESTYCJA przedsiębiorstwa Z WYPRACOWANEGO DOCHODU, na rzecz
> sinansowanie czyjejś konsumpcji/inwestycji na kredyt.
>
> Gdybyś rozpatrywał globalnie cały system owych podmiotów gospodarczych (i
> konumpcyjnych), dostrzegłbyś, że ZOBOWIĄZANIA OGÓLEM w tym systemie równają
>się NALEŻNOŚCIOM OGÓLEM.

Co do tego,ze zobowiazania=naleznosciom ja nie mialem watpliwosci i
niepotrzebnie sie wysilasz w tym kierunku.
Chodzi o kredyty:
1-ze nie sa udzielane TYLKO przez banki
2-ze nie sa udzielane TYLKO pod lakaty (a pod przyszle dochody)

> Czyli wg tłumaczonej przeze mnie, od lat, zależności :
> jeśli pan X mógł zwiększyć globalną konsumpcję/inwestycję o zakup na
kredyt,
> to tylko dzięki temu, że pan Y zrezygnował z TOŻSAMEJ WARTOŚCIOWO części
> konsumpcji/inwestycji i stworzył lokatę finansującą konsumpcję/inwestycję
>pana X .

Nauczyles sie formulki z ksiazki i powtarzasz ja latami wtedy gdy trzeba troche
pomyslec.

> Jeśli spojrzysz na to w ten sposób, dostrzeżesz wreszcie jak na dłoni,
> chwilowość keynsowskich manipulacji i niezależność długofalowego wolumenu
> globalnego popytu od zabaw pieniądzem. Dostrzeżesz też pierwotność
>wytwarzania towarów i usług nad ich konsumowaniem

Znowu ekonomia w dobrym starym ,socjalistycznym wykonaniu.
Swiadomosc ksztaltuje byt i glod powoduje konsumpcje.Najpierw masz pomysl tego
co chcesz a potem starasz sie to osiagnac.Producent nie ksztaltuje popytu lecz
zaspokaja popyt.Popyt ksztaltuje podaz.


> i dostrzeżesz wreszcie sztukę zwiększania
> produktywności jak podstawowy czynnik rozwoju - zamiast podniecania się
> konsumpcją.

Po pierwsze,to nie jest sztuka,a po drugie to kazdy o tym wie.

> Każdy, od nędzarza do bogacza chciałby zwiększać konsumpcję -
> każdy, od od nędzarza do bogacza dostrzega ograniczenia we własnej
> produktywności, stojące na przeszkodzie nieograniczonego zwięszania
konsumpcji.
> Stąd też, stymulowanie konsumpcji jest jednym z najbardziej kretyńskich mitów
> XX wieku - na pułapkę myślową dla przedszkolaków załapało się
> tysiące "naukowców" i ideologów.

Brak stymulacji konsumpcji jest godzeniem sie na STAGNACJE.
Wlasnie dlatego macie stagnacje w EU i do glow wam nie przychodzi jak sobie dac
z nia rade.
W USA wzrost GDP bedzie w tym roku ok 4% i patrzymy sie na was jak zwykle z
politowaniem.
www.nationmaster.com/graph-T/eco_gdp_cap

Zaraz tez zanegujesz ze GDP per capita w USA nie jest wyzszy niz w EU.
Nie moge sie tego doczekac.
Przeczytaj więcej postów